Adwentowe Gwiazdki 2/4

Odliczanie trwa! Dla mnie to zdecydowanie AŻ, a nie „dopiero”, połowa adwentu – ciągle nie kupiłam wszystkich prezentów! Mam więc szczerą nadzieję, że kolejnych 12 dni będzie się choć odrobinę bardziej ciągnęło ;) Oczekiwanie umilało mi dzierganie kolejnych gwiazdek, a ponieważ wiem, że właśnie dla nich włączyliście ten wpis, to nie przedłużam wstępu i zaczynam galerię :)

120a Crochet snowflakes

Tym razem wydziergałam śnieżynki nr 11, 12, 14, 15, 18 i 19 z tej samej książki 101 Snowflakes, którą w chwili pisania tego posta można kupić aż 50% taniej! Z jednej strony żałuję, że ja kupiłam „tylko” z 25% zniżką, ale z drugiej – dzięki temu jesteśmy już w połowie śnieżynkowego odliczania. Gdybym za wszelką cenę chciała zaoszczędzić, dopiero bym zaczynała ;)

120bb Crochet snowflakes11. Bardzo fajny, ale dość podobny do numeru 8, przynajmniej dla mnie. Tak czy siak wyszedł dobrze :)

120c Crochet snowflakes

12. Jakoś lepiej wyglądał w książce… :D No i kiepsko się go krochmaliło – był trochę za duży, ciężko było znaleźć jego środek. Ażur sprawia, że wygląda inaczej, delikatniej, ale łatwo będzie go uszkodzić.

120dd Crochet snowflakes

14. To moim zdaniem najładniejszy płatek w tej paczce :) Jest śliczny, mało nawymyślany, ale jednak ma to coś :) I wygląda jakby… realistycznie, jeśli wiecie, o co mi chodzi ;)

120e Crochet snowflakes

15. Kolejny ażur, na szczęście bardziej stabilny niż 12. Ma w zasadzie tylko jedną wadę i to jeszcze nie z jego winy – krochmaląc go pominęła jeden łuk. Na górze zdjęcia widać, że jeden z łuków tworzy V. Nie mam pojęcia, gdzie były moje oczy (z mózgiem do spółki) jak go rozpinałam, ewidentnie zrobiłam to źle.

120f Crochet snowflakes

18. Ten też jest cudny! Zdecydowana czołówka :) Jest mniejszy, co było widać na pierwszym zdjęciu, a ten kwiatek na środku jest po prostu rozbrajający <3

120g Crochet snowflakes

19. Ostatni w tym zestawieniu, a też naprawdę kapitalny! To tylko 4 okrążenia, a dały taki fajny, nietypowy efekt :) Mogłabym takich zrobić więcej: szybki do dziergania i łatwy w krochmaleniu, no płatek ideał :D

Ostatnio obiecałam Wam również, że zdradzę swój sekret na równiutkie krochmalenie. Wszystko, co do tej pory wymagało krochmalenia, było przeze mnie rozpinane na tablicy korkowej. Zdecydowałam się w końcu narysować na niej pomocnicze linie, dzięki którym udaje mi się uzyskać bardzo powtarzalny efekt :) Co prawda nie dotyczy to śnieżynki nr 12, bo zwyczajnie była za duża i nie zmieściła się w narysowanym kółku. Bardzo polecam takie rozwiązanie – chwila zabawy z cyrklem, a efekty są naprawdę fajne :)

120h Crochet snowflakesTe białe mazy to krochmal, nie żałowałam go sobie ;)

Mam nadzieję, że wpadniecie na mojego bloga również za kolejnych 6 dni na trzecią odsłonę mojego śnieżynkowego odliczania :) Zdradzę też, że przed kolejnym odcinkiem tej świątecznej serii pojawi się jeszcze jeden wpis o absolutnie niesamowitej…. maskotce :)

3 thoughts on “Adwentowe Gwiazdki 2/4

  1. Moim faworytem jest zdecydowanie ostatnie płatek, piękny, realny i delikatny :) Świetny! Pomysł z tablicą korkową rewelka, a do tego jeszcze rozrysowane linie – genialne! No i czekam na kolejną dawkę śniegu – im więcej go u Ciebie, tym więcej u nas, więc dawaj dawaj ;) a ja pędzę po sanki :)

  2. Wszystkie są piękne! Miałam już nie kupować żadnych książek, ale tak kusisz :D. Pomysł z tablicą jest świetny, ale ja już nie mam gdzie tego wszystkiego chować :D. Dlatego naciągam zawsze maksymalnie ile się da i wtedy każda wychodzi praktycznie identycznego rozmiaru ;).

    1. Ja zawsze miałam problem z tym promienistym układem ramion w płatkach śniegu – no bez tych pomocniczych kresek to wychodzą mi prawdziwe koszmarki :D Ale muszę też przyznać, że to pierwszy rok, w którym robię aż tak wiele gwiazdek, może do tej pory brakowało mi po prostu treningu ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *