Australia – Dziobak

baner_australia

Wyzwanie Royal Stone na kalendarz 2018 dobiega końca, ale organizatorzy ciągle mają świetne pomysły :) Australijska inspiracja zaowocowała wieloma naprawdę pięknymi pracami, sięgającymi od barwnych raf koralowych po spalone słońcem Uluru. W konkursowym albumie znalazła się też jedna praca, której autorka, tak jak ja, zainspirowała się pewnym uroczym endemicznym mieszkańcem Antypodów…

80a Crochet platypus Czy wiecie, że młode dziobaki wykluwają się z jaj, lecz jednocześnie piją mleko od swojej mamy? To nie jedyna ciekawa cecha tego gatunku, ale może skupmy się na moim małym udziergu, a kogo właśnie zainteresowałam stekowcami niech poszuka informacji na własną rękę ;)

80c Crochet platypusDziobak z lotu kukabury

Dziobak jest prostą maskotką – wspólna bryła dla głowy i tułowia, bobrzy ogon, kaczy dziób i błoniaste łapki (trudno dziwić się europejskim naukowcom, którzy przy pierwszym zetknięciu z wypchanym okazem tego gatunku uznali go za mało śmieszny żart). Z głowotułowiem nie było problemów, a swój lekko spłaszczony kształt zawdzięcza temu, że nie zaczyna się od magic ringa tylko od łańcuszka, a kolejne oczka dodawane są jedynie na bokach pluszaka. Dziób i ogon podobnie – łańcuszek zamiast MR i otrzymujemy fajny, podłużny kształt. Straszną przeprawę miałam za to z łapkami; początkowo planowałam kształt z trzema wystającymi palcami. Próbowałam uzyskać go na wiele sposobów, ale albo pomysł zawodził już na etapie dziergania, albo też nie byłam w stanie powtórzyć raz uzyskanego efektu. Może jeszcze wrócę do tego pomysłu lub poszukam schematu na takie łapki, ale póki co małe dyski muszą wystarczyć.

80d Crochet platypusKuperek wyszedł wyjątkowo uroczo <3

Maskotka w całości wykonana włóczką typu Jeans (trochę YarnArtu, trochę Vlny) i szydełkiem 3,5mm. W sumie, od początku dzioba po czubek ogona, ma 17cm. Robienie go było przyjemne (nie licząc tych problematycznych łapek!), a efekt cieszy oczy ;) Myślę, że jeszcze usiądę do tego pomysłu, by przed końcem roku rozpisać wzór na dziobaczą maskotkę – pamiętam, że było to jedno z moich noworocznych postanowień, mam jeszcze trochę czasu, by je zrealizować. Mam nadzieję, że pójdzie mi lepiej, niż z robieniem zdjęć tego stwora; przeleżał na półce dobry tydzień, bo albo brakowało mi chęci, albo dobrego oświetlenia. Cieszę się, że w końcu mogę go pokazać i wracam do kolejnej szydełkowej robótki – bądźcie czujni, by nie przegapić następnego wpisu :)

80e2 Crochet platypusOko w oko z dziobakiem!

2 thoughts on “Australia – Dziobak

  1. Dobrze, że wujek Google zawsze chętnie dzieli się swą wiedzą :D, bo moja wiedza na temat dziobaków była bardzo nikła. Poczytałam, pooglądałam i jestem pełna podziwu. Twój Dziobak jest wspaniałym przedstawicielem tego gatunku!

  2. Jaki Diobaczek – Słodziaczek <3 Ja tam łapki bym mu zostawiła, bo dodają mu uroku i tego, że jest wyjątkowy! Masz rację, kuperek robi wrażenie :) Wyszedł Ci świetnie! W ogóle cała seria wpisów o Twoich pracach inspirowanych Royal Stone i mam nadzieję, że nadal będziesz to kontynuować :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *