Chusta Zachód Słońca

Brzmi trochę dziwnie – z jednej strony pompatycznie, a z drugiej trochę tanio, ale zachodzące słońce to moje pierwsze skojarzenie na widok tego zestawienia barw. Chciałam, żeby ten wpis pojawił się z październikową datą, ale ociągałam się ze zrobieniem zdjęć, a potem porwało mnie życie, więc jest dopiero teraz ;) Moje pierwsze podejście do zrobienia chusty :) W zasadzie zaczęło się od znalezienia na sklepowej półce włóczki, która tak urzekła mnie paletą barw, że wzięłam dwa motki nie wiedząc jeszcze, co z tego powstanie :)

011a Chusta

Kolory autentycznie kojarzą mi się z zachodem słońca – wciąż widać strzępy czystego, niebieskiego nieba, ale większość to już pomarańczowo-żółty koniec minionego dnia. Odbieram to też trochę jesiennie, podoba mi się to zestawienie że hej :) Potem w ręce wpadł mi specjalny numer Diany Robótki, w którym znalazłam fajny wzór (wykonany na zieleniach), więc połączyłam świetny schemat z przepiękną włóczką i stworzyłam swoją pierwszą chustę :)

011d Chusta

Splot jest naprawdę bardzo, bardzo, bardzo prosty. Zrobienie jednak chusty by miała obecny wymiar (najdłuższa krawędź, przeciwprostokątna, ma prawie 2 metry) zajęło mi znacznie więcej czasu, niż się spodziewałam i niż zakładał twórca wzoru ;) Wg gazetki chusta powinna skończyć się na 89 rzędach… ja zrobiłam 146 :P Używałam jednak cieńszej włóczki, więc trudno się dziwić. Co do samej włóczki – jest to Alize Superwash kolor 4657, na całość zużyłam trzy motki. Motek = 100 g, a 100g = 420m, więc przerobiłam przeszło 1,2 km włóczki :D Samej nie chce mi się w to wierzyć :P Warto było, chodzę w mojej pięknej chuście dumna jak paw, a dzięki gęstemu splotowi naprawdę grzeje :) Polecam wełnę, Dianę Robótki i szydełkowe chusty jako takie ;) A na koniec jeszcze chusta na moim jesiennym płaszczyku, z końcówkami na wierzchu i schowanymi pod płaszcz :)

011b Chusta

011c Chusta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *