Cthulcyk

Mimo zarzekania się, że dość kucyków, jeszcze raz sięgnęłam po wzór od Little Yarn Friends i zrobiłam czwartego kucyka. Tym razem jednak robiłam go wyłącznie z myślą o sobie, więc mogłam go na maksa spersonalizować :) I tak oto powstał, rzecz jasna budzący trwogę i tak dalej, Przedwieczny Kuc, czyli Cthulcyk :)

08c Cthulcyk

Zrobienie kończyn, korpusu, głowy i uszu oraz zszycie tego draństwa zajęło mi dwa dni. Ogrom świderków – tu w gościnnej roli macek, poza zwyczajową grzywą i ogonem – to kolejny dzień. A skrzydła…! Ten element okazał się trudniejszy, niż z początku myślałam ;) Odnalazłam fajny wzór z obszernym wyjaśnieniem, ale…. po rosyjsku. Pomimo tego, że umiem czytać bukwy, tego wyjaśnienia rozczytać nie mogłam, a sama grafika też tak naprawdę niewiele mówi. Więc włóczka w dłoń i metodą prób i błędów… ;) Ostatecznie jestem zadowolona, ale linka do wzoru skrzydełek nie publikuję z dwóch powodów:

1. jak wrzucicie w wyszukiwarkę „crochet wings pattern” to w pół sekundy znajdziecie sami,

2. nie uwierzylibyście, że właśnie ten wzór był inspiracją :P Efekt na tyle rozmija się z tym, co proponuje autor, że nie będę udawać, że ma z nim coś wspólnego ;)

08e Cthulcyk

Włóczka to po prostu dwa odcienie zieleni, które akurat miałam pod ręką. Na pewno oba to 100% akryl, bo w amigurumi ważne są dla mnie kolory, a nie świetny skład. Szydełko 3,5, oczka 9mm. Stwór wybiera się ze mną w następny weekend na Pyrkon, więc jeżeli ktoś z Was zobaczy dziewczynę z Cthulcykiem, niech podejdzie się przywitać! :)

08d Cthulcyk

One thought on “Cthulcyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *