Czapka Meghan

Gdy na początku poprzedniego tygodnia moja meteo-apka wskazała -12 °C*, stwierdziłam, że najwyższy czas przeprosić się z czapką. Niestety, moje dotychczasowe nakrycie głowy (które jest na wylocie z szafy od dobrych 4 lat) to obraz nędzy i rozpaczy – brudne, zdefasonowane i ogromnie zmechacone. Sięgnęłam więc po Ravelry i przeprowadziłam zakrojone na szeroką skalę poszukiwania Czapki Marzeń. Było trudno, bo jako odwieczny wróg czapek, dłuższy czas nie byłam w stanie zaakceptować żadnej. Gdy jakaś wpadła mi w oko okazywało się, że wymaga włóczki o innych parametrach, niż ta, którą miałam na czapę przeznaczoną, albo że wzór kosztuje tyle, ile nowa czapka ze sklepu. Ostatecznie jednak udało mi się wybrać i padło na darmowy wzór od Yarning for Sanity (swoją drogą – kapitalna nazwa bloga! :D) pod tytułem Meghan’s Hat. Siadłam, zaczęłam dziergać i bardzo szybko…. załamałam ręce. Wdech. Wydech. Przerwa na zdjęcie ;)

48a Meghan's HatNawet ze zdjęcia jestem bardzo średnio zadowolona; strasznie trudno mi się dzisiaj pstrykało fotki

Przez ostatnie półtora roku regularnego i dokumentowanego dziergania przerabiałam różne wzory, jednak żaden jak do tej pory nie sprawił mi tylu problemów, co ten. Nie znajdziecie w nim ani pół „normalnego” ściegu – najzwyklejsze są słupki reliefowe, a oprócz nich coś na kształt pęczka oraz… podwójny półsłupek**? Same ściegi zostały bardzo czytelnie opisane na początku wzoru, nie miałam problemów z wykonaniem żadnego z nich. Niestety na tym łatwe rzeczy się skończyły ;)

48b Meghan's HatŚcieg jest super i był głównym argumentem za tym, by wziąć na warsztat właśnie ten schemat

Zacznę od tego, że coś poważnie nie zgadza mi się na etapie wyboru włóczki. Autorka sięgnęła po Caron Simply Soft, która wg mojego krótkiego riserczu ma w motku 85g/145m (czyli około 100g/170m). Ja używałam włóczki Relax , który na 100g ma 166m, czyli wszystko powinno ładnie pasować. Autorka jakimś cudem zużyła jednak tylko jeden 85g motek, a mi zeszło przeszło półtora, po czym… włóczka się skończyła, a czapce jeszcze brakowało. Stąd dorobione kremowym Dropsem Safran (podwójną nitką) wykończenie. Jak to jest możliwe? Naprawdę nie mam pojęcia.

Od początku wzoru autorka zaznacza też, że to rozmiar dla dorosłych oraz, że czapka wyjdzie trochę luźniejsza. Bomba, tego właśnie szukam! Niestety mój twór, mimo szczerych chęci i prób podążania wiernie za opisem, jest baaardzo ciasny (choć na szczęście ścieg nie odciska mi się na czole :P) i nie nosi najmniejszych znamion bycia luźnym. Czapka jest sztywna że hej, końcówkę muszę sobie sztucznie układać, by nie sterczała w górę jak w jakiejś bajce o krasnoludkach… Wzór by trudny i naprawdę się nad nim nasiedziałam, więc tym bardziej jest mi przykro, że z tą czapką było tyle problemów. Ostatecznie mi się podoba i będę ją nosić, ale naprawdę mogłaby być luźniejsza. W zasadzie nawet próbowałam to zrobić – moja czapka ma na obwodzie dobre 10% więcej oczek, a i tak przylega do głowy jak druga skóra.

Moja czapka jest też dłuższa, niż proponuje wzór – gdybym skończyła na sugerowanym 32 rzędzie, straciłabym dobre 5cm czapki. Gdzie tkwi szkopuł, który sprawił, że mój udzierg tak bardzo różni się od oryginału? Jeżeli ktoś to odkryje, to uprzejmie proszę o informację.

48c Meghan's HatZimowy komplet

Ale dość już tych żali, wszak ostatecznie czapka wyszła. I działa – próby terenowe wskazują na świetne właściwości izolacyjno-grzewcze ;) Nie polecałabym jednak tego wzoru początkującemu dziergaczowi; sama autorka na końcu wyraża nadzieję, że opis nie spowodował u nikogo traumy, że zdaje sobie sprawę, jak jest pokręcony, ale starała się jak mogła ubrać w słowa to, co urodziło się w jej głowie. Pozostaje się cieszyć, że Yarning for Sanity w ogóle udostępniła światu swój wzór, a poza tym Ravelry pełne jest zdjęć wykonanych tym wzorem czapek i dziewczynom jakoś udało się zrozumieć go lepiej niż mi ;) Napisałam nawet do jednej z nich, liczę, że może wyjaśni mi, gdzie popełniłam błąd i na przyszłość będę mądrzejsza :) A na koniec jeszcze moja skromna, zazwyczaj zmarznięta osoba, w turkusowym komplecie :) I z pomponem, bo tego, moim zdaniem, brakowało we wzorze :)

48d Meghan's HatTo zdjęcie też najlepiej pokazuje kolory. Przynajmniej na moim monitorze ;)

*z adnotacją, że odczuwalna temperatura to -18!

**nie mylić z półsłupkiem nawijanym; tutaj umieszczamy szydełko w kolejnym oczku zupełnie tak, jakbyśmy chcieli robić półsłupek, beż żadnego wcześniejszego nawijania, ale mając na szydełku dwie pętelki najpierw przerabiamy tylko jedną z nich, a dopiero potem obie

7 thoughts on “Czapka Meghan

  1. Miałam tą czapkę w rękach (nawet na głowie) i toż to hełm!:) Jednak wzór super, bardzo ciekawy i gratuluję kolejnego kroku w twórczym rozwoju. Czapki jeszcze nie było:D

  2. Aż mam ochotę zmierzyć się z tym wzorem. Na razie go zapisuję, bo bardzo mi się podoba. Jeszcze nie próbowałam dziergać nic wg opisu po angielsku, w ogóle nie robiłam nic z opisu, więc będzie wyzwanie 😊

    1. Serdecznie polecam, bo czapka ostatecznie wyszła ładna :) Jakbyś miała jakieś pytania zachęcam do kontaktu – podpowiem Ci, jak ja robiłam dany fragment. Ale biorąc po uwagę moje przygody, to jednak tak długo, jak będziesz w stanie, rób sama :P Pozdrawiam! :)

  3. Bardzo fajna :). Widać od razu, że wymagała dużo pracy, ścieg jest mocno artystyczny, nie wiem czy miałabym na niego cierpliwość. No i jeszcze ten super kolor :). Z chustą wyszedł świetny komplet :).

  4. A autorka podała obwód głowy, bo może ma mniejszą? ;) Chociaż wydaje mi się, że to przez włóczkę, teoretycznie się długość (i grubość) zgadza, ale to zupełnie inny skład, więc i skręt nici. Może większe szydełko coś by zmieniło? Widzę, że robisz bardzo ściśle, podobnie zresztą jak ja, dlatego przeważnie muszę brać większy rozmiar szydełka niż w instrukcji.
    Ale ścieg bardzo efektowny i czapka wyszła świetna!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *