Dresscode’owa bransoletka

W moim obecnym miejscu zatrudnienia obowiązuje dość sztywny dress code. Ma to swoje zalety – dokładnie wiem, w co się ubrać każdego dnia – ale nie do końca pozwala mi na pokazanie moich rękodzielniczych możliwości. Wszystko musi być odpowiednio stonowane, zatem wisior z wielkim chwostem, czy kolorowe sutaszowe kolczyki raczej nie towarzyszą mi w pracy ;) Chcę jednak mieć biżuterię, która będzie nadawała się do biura o tak rygorystycznym podejściu do wyglądu. Uważnie wybierałam kolory i wzór, a gdy w końcu usiadłam do pracy, bransoletka powstała w jedno popołudnie. I już przeszła biurowe testy – zdała je śpiewająco :)

83a Bead loom braceletW ogóle
83b Bead loom braceletI w szczególe ;)

Wzór podpatrzony na Pintereście, a chwila szukania doprowadziła mnie na Instagram Toscaberries – ma babka talent w rękach i ewidentnie lubi bransoletki ;) Początkowo chciałam użyć innych kolorów – zamiast czarnego miał być ciemny fiolet, a zamiast błękitu – róż lub lawenda. Niestety, mimo prób (dokładnie dwóch), rozpoczęte w tych kolorach prace jakoś mi się nie podobały… Więc ostatecznie stanęło na kolorach zaproponowanych przez samą autorkę, może z delikatnym odejściem od bieli na rzecz kremu ;) W dodatku, mam idealnie pasującą do tego błękitu koszulę….. :)

83c Bead loom braceletMuszę poważnie pomyśleć nad jakimiś „pozami” dla bransoletek…

Bransoletka ciągle jest odrobinę za ciasno robiona, ale w porównaniu do Meknes widzę ogromny progres; kolejne spotkanie z krosnem pójdzie jeszcze lepiej :) Falowania jest o wiele mniej, bo okazało się, że wcale nie trzeba koralików ściskać jak w imadle, by wzór był wyraźny ;) No i jak przyjemnie się pracuje….! Szydełko jest niezwykle czasochłonne, po zrobieniu dwóch dużych chust ta bransoletka powstała w mgnieniu oka ;)

83e Bead loom braceletNa nadgarstku

Po wypleceniu bransoletki schowałam wszystkie nitki i wybrałam się do sklepu w poszukiwaniu zapięcia. Było zaskakująco trudno; chyba następnym razem powinnam najpierw kupić zapięcie, a potem szyć bransoletkę pod jego wymiar ;) Zamocowanie zapięcia było proste – po prostu owinęłam je końcówkami bransoletki i przyszyłam nicią monofilową.

83d Bead loom braceletIm bliżej tym więcej błędów, ale ciiii, tutaj patrzymy na zapięcie ;)

Bransoletka ma ostatecznie 17,5cm długości na 1,7cm szerokości. Powstała z Toho 11/0 w kolorach: Opaque Lustered Pale Blue, Permanent Finish Galvanized Gunmetal Gray, Opaque Jet oraz Opaque Lustered Navajo White. Jestem zdziwiona, że wyszła w zasadzie tak równo mimo wielu niedoskonałości Toho. Może na każdy odrobinę za duży koralik przypada jeden trochę za mały i ostatecznie wychodzi na zero? ;)  Nie wiem, ale już mam chęć na kolejne bransoletki, pod kolor kolejnych koszul :D

3 thoughts on “Dresscode’owa bransoletka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *