Drożdżowy gang!

To wisiało w powietrzu… :) Drożdż Dżordż spodobał się na tyle, że w końcu musiałam dorobić mu szydełkową rodzinkę ;)

30b Crochet Sacharomyces Cerevisae5 przaśnych, dziarskich Drożdży!

Robienie ich oczywiście było przyjemne i dosyć zabawne, ale przyszywanie blizn po pączkowaniu (tych, którzy drapią się teraz po głowie odsyłam do lektury wpisu o pierwszym Drożdżu, w którym jest również mikrobiologiczna podstawa mojej pracy) dłużyło mi się w nieskończoność… Każdemu korpusowi poświęciłam jeden dzień (gdybym nie miała do roboty nic innego, to pewnie jednego dnia byłabym w stanie zrobić dwie bazy), a na wszystkie blizny były mi potrzebne kolejne dwa dni… Naprawdę cieszyłam się, gdy prace dobiegły końca ;)

30c Crochet Sacharomyces CerevisaeDrożdże to niezłe psotniki, przychodzą im do głowy naprawdę różne pomysły :P
30d Crochet Sacharomyces CerevisaeKażdy rzecz jasna został opatrzony moją metką – pękam z dumy^^

Każdy drożdż różni się od innych liczbą i umiejscowieniem blizn, stopniem miękkości (jedne są mniej, a drugie bardziej wypchane) oraz oczywiście wyrazem twarzy. Chciałam, by wszystkie buźki pokazywały pozytywne emocje – nie chciałam robić drożdży smutnych, złych czy przestraszonych. Każda maskotka ma około 40cm w obwodzie i mniej więcej 15cm wysokości. Wszystkie są zrobione włóczką Alize Cotton Gold 55% bawełna, 45% akryl w kolorze 262. Na całą bandę zużyłam przeszło 2 motki tej włóczki. Wnętrze blizn jest zrobione z włóczki 100% akryl, pewnie jakiejś Mimozy. Całość pomagało mi wykonać szydełko 3,5mm ;) Wypełnienie to włókno poliestrowe, aka bebechy poduszki.

30e Crochet Sacharomyces Cerevisae

Ponieważ stworzenie tej bandy trochę mi zajęło, zdążyłam się z nimi zżyć i nadałam każdemu z nich imię :D Za zdjęciem powyżej, idąc od lewej: Dżon, najstarszy i najbardziej rozsądny z drożdży. Język pokazuje nam z kolei Dżefrej, urwis jakich mało. Delikatny uśmiech gości na twarzy Dżesiki, drożdżowej dziewczynki (a co, parytet musi być :D). Szeroki uśmiech ma na twarzy najmłodszy z drożdży, malutki Dżek. A buziaki wszystkim fanom drożdży przesyła lowelas Dżejms :D Całą bandą wybierają się do Krakowa, by tam rozpocząć pełne wrażeń, drożdżowe życie :) Trzymajcie za nich kciuki! :)

6 thoughts on “Drożdżowy gang!

  1. Cudne! Ale jak im nadałaś imiona, to już przywiązanie, trudniej będzie się rozstać.

    I brakuje takiego ojca rodzinki, przywódcy gangu, drożdża z wąsem;P

  2. O kurczaki, ale banda. Super! Nie do wiary, że są robione szydełkiem 3,5. U mnie taki efekt byłby pewnie przy 2,5.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *