Etui z rozetką

Jakiś czas temu zmieniłam telefon. Niedługo potem zrobiłam na nim pierwszą rysę^^” I właśnie dlatego usiadłam i poświęciłam parę godzinek na własnoręczne zrobienie etui. Lubię kupne pokrowce, zwłaszcza te z klapką, które chronią telefon z każdej strony, ale nie trzeba ich zdejmować, by napisać SMSa czy odebrać połączenie. Jednak jako rękodzielnik chciałam, by nawet najnowocześniejsza technologia została obleczona w tradycyjną formę korespondującą z moimi zainteresowaniami. Chwyciłam szydełko, bawełnianą włóczkę i voilà, w jedno popołudnie zrobiłam sobie turkusowe etui :)

53a Crochet phone etuiTelefon był w środku przez całą sesję :)

Sam prostokąt wydał mi się jednak zbyt prosty, ewidentnie czegoś mu brakowało. Sięgnęłam więc ponownie po wzór na serwetę w renifery, ponieważ jego środkowa część zrobiła na mnie wrażenie już w listopadzie i mocno zapadła w pamięć. Oczywiście na potrzeby pokrowczyka odtworzyłam tylko kilka pierwszych okrążeń (dokładnie 9, to dla ciekawskich ;), żeby rozeta zanadto nie wystawała.

53b Crochet phone etuiDetale, detale

Chwilę myślałam nad tym, czy by tego kwiatuszka nie przykleić do pokrowca, ale znając mnie ubabrałabym klejem całą serwetkę, pokrowiec (również wewnątrz), oba koty i dziecko sąsiadów, więc ostatecznie po prostu go przyszyłam. Mi podoba się bardzo, choć odrobinę obawiam się, jak długo rozetka pozostanie taka czysta ;)

Pokrowiec jest zrobiony z Dropsa Safran w kolorze szmaragdowym (30) przy użyciu szydełka 3mm, serwetkę robiłam z kremowego kordonka Altin Basak Maxi szydełkiem 1,5mm. Etui to same półsłupki, w przypadku mojego telefonu na obwodzie zmieściło się ich 47. Jest na tyle luźne, że telefon go nie rozpycha, ale jednak na tyle ścisłe, by sam się z niego nie wysuwał. Praca nie jest robiona spiralnie – tym razem po każdym rządku kończyłam oczkiem ścisłym, robiłam 2 o. łańcuszka w zastępstwie pierwszego półsłupka i jechałam dalej. Efekt tego jest taki, że wzdłuż dłuższego boku widzimy miejsca łańcuszków:

53c Crochet phone etuiSkośna linia widoczna przy bliższej krawędzi etui. Na żywo jakoś bardziej rzuca się w oczy.

Dlaczego tak zrobiłam? Otóż dlatego, że to etui na początku miało mieć wzór w innym kolorze włóczki zamiast naszywanej serwetki. Rozpisałam sobie ten wzór i nawet zaczęłam go realizować, ale to jak przytłaczająco nieporadnie idzie mi zmienianie kolorów po prostu mnie dobiło. Wzoru nie da się robić na spiralnej robótce, dlatego każdy rząd ma swój początek i koniec (i aby kolejne półsłupki były idealnie jeden pod drugim, robiłam je zahaczając szydełkiem o tylko jedną nić poprzedniego półsłupka). Musiałam się jednak pogodzić z tym, że nie jestem w stanie wyszydełkować takiego skomplikowanego wzoru, odcięłam więc nić i zaczęłam robić od początku, już gładko. I chyba z rozpędu zostało mi to przerabianie okrążeniami, a nie spiralnie ;) Piszę to zwłaszcza ku pokrzepieniu serc początkujących dziergaczy: nie martwcie się, gdy Was pierwotny plan nie wypali. Ta strona pełna jest przykładów tego, że projekty żyją własnym życiem i najlepiej im na to pozwolić :) Ważne, by dobrze się bawić i ciągle szlifować warsztat. Kto wie, może ja też podejdę jeszcze do etui z wyszydełkowanym wzorem, gdy lepiej nauczę się techniki tapestry lub gdy ktoś ze mną usiądzie i pokaże mi, jak sprawnie zmieniać nitki ;)

4 thoughts on “Etui z rozetką

  1. Świetne etui :). Pomimo, że mam założone szkło ochronne na ekran mojego S, to ostatnio też zaczęłam myśleć dosyć intensywnie o pokrowcu. Nie mam odpowiedni nitki (albo jeszcze mi nie wpadła w rękę, muszę przetrząsnąć porządnie moje kartony z zapasami). Co do widocznego łączenia okrążeń, jak dla mnie jest to dodatkowa ozdoba, dodająca charakteru i oryginalności. Oczywiście pod warunkiem, że jest tak idealnie równa jak w przypadku Twojego dzieła :).

  2. Etui cudowne, prosty wzór i efektowna rozeta :) widać, że lubisz niebieski kolor – dzisiaj w końcu udało mi się przeczytać, nie tylko post, ale także inne zakładki Twojej strony – Bąble dały mi chwilę spokoju ;) na fb widziałam, że pisałaś babcine i staromodne… Hmmm, może 10 lat temu bym tak uważała, ale teraz? Mój punkt widzenia się zmienił i teraz wszelkie takie akcenty są dla mnie po prostu piękne :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *