Frywolitkowa gwiazdka

Skoro pierwsze lody przełamane, chciałam wziąć na warsztat jakiś konkretny wzór, a nie jedynie radośnie sobie dziubać. Skończyło się na uroczym płatku śniegu ze strony Sharon’s Tatted Lace :) Uwielbiam ręcznie robione ozdoby choinkowe, w zeszłym roku porobiłam trochę na szydełku (o czym traktował wpis Szydełkowe płatki śniegu), ale frywolitkowe przebijają te szydełkowane. Są jeszcze drobniejsze i delikatniejsze, czym lepiej oddają ulotnego ducha płatków śniegu. Z zapałem więc zaczęłam supłać, a oto, co wysupłałam:

27d Frywolitkowa gwiazdka

Płatek ma około 6cm i jest przeuroczy. Oraz przekrzywy, ale tego można się było spodziewać ;) Stwierdziłam, że robienie w kółko na jednym czółenku niewiele mnie nauczy, więc wzoru szukałam z użyciem dwóch. No i zaczęło się… Trochę przeszacowałam swoje siły, ale na pewno bardzo dużo się nauczyłam :) Po gwiazdce widać wszystkie buble, ale kolejną zrobię lepszą! Ładniejszą! Bardziej symetryczną! Zdjęcie powyżej przedstawia końcowy efekt, ale zanim to nastąpiło, miałam coś takiego….

27a Frywolitkowa gwiazdkaWidzicie dziursko przy ramieniu po lewej stronie na dole?
27b Frywolitkowa gwiazdkaNo teraz to już na pewno widzicie!

Robótka zaczęła się trójlistną koniczynką, więc musiała zakończyć się łukiem, który do niej prowadzi. No i stało się TO. Nie wiem, w jaki sposób zakańczać robótkę i nie chodzi mi tu o chowanie nitek, tylko właśnie połączenie końca robótki z jej początkiem. Zrobiłam więc wszystko po swojemu, może dokładniejsze poszukiwania zaowocują jakimś wiekopomnym odkryciem.

Po raz kolejny zdecydowałam się wylistować wszystkie bolączki osoby początkującej we frywolitce. Może jakiś frywo-weteran to przeczyta i wskaże mi światełko w tunelu ;)

  1. Totalny i absolutny brak informacji o tym, ile kordonka nawinąć na czółenka, by wystarczyło na pracę. Nawinęłam więc o wiele za dużo i teraz zastanawiam się, czy to, co mi zostało z tego „za dużo” wystarczy na kolejną robótkę. To wyczucie pewnie przyjdzie z czasem, ale nowicjuszowi też by się przydała choćby orientacyjna informacja.
  2. Dezorientacja – w którym miejscu obrócić robótkę, by zacząć używać drugiego czółenka?
  3. W jaki sposób połączyć ostatnią część robótki z pierwszą, by nie wyszło to tak szkaradnie, jak u mnie? Gdy googlałam „zakończenie frywolitki” dostawałam wyniki o chowaniu nitek, a potrzebuję informacji o tym, co dzieje się moment wcześniej…
  4. A samo chowanie nitek też nie do końca mnie satysfakcjonowało, bo albo polegało na tym, by zrobić zwykły supeł i potraktować go kropelką lakieru, albo by za pomocą igły ukryć pomiędzy słupkami. Są od tego specjalne igły? :P Moje igły mają jedną z dwóch cech: albo mieszczą się pod słupkami i są cieniutkie jak włos, albo w ich uchu mieści się kordonek. A chyba jednak obie rzeczy są potrzebne do pełnego sukcesu…

Być może wszystkie moje powyższe pytania wynikają z nieumiejętności obsłużenia internetów. Ale jeżeli te informacje faktycznie gdzieś są, to mogłyby być odrobinkę lepiej dostępne… Każdy tutorial mówi, jak robić słupek, a żaden, na który trafiłam, nie pokazywał łączenia początku i końca robótki robionej na dwóch czółenkach. Cóż, idę szukać dalej, a nuż kolejny link będzie jednak zawierał potrzebne informacje, a wtedy po cichu tu wrócę i zmienię wpis…. ;) Mimo tego jojczenia na końcu, robienie frywolitkowych koronek naprawdę mi się spodobało, mam zamiar sięgać po czółenka regularnie :)

UPDATE (11.08.2016)

Zrobiłam kolejny płatek wg tego samego wzoru, tym razem poszło lepiej :)

27e Frywolitkowa gwiazdka 2Jestem zadowolona zwłaszcza z tych łuków – są faktycznie łukami, a nie jakimiś łamańcami ;)
27f Tatted snowflakesZ lewej strony pierwsza gwiazdka, z prawej druga. Jak machnę trzecią to też tu wrzucę ;)

One thought on “Frywolitkowa gwiazdka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *