Gastly

Moja strona miała niewielką skazę, z którą nie byłam sobie w stanie poradzić. Jednak od czego ma się wspaniałych przyjaciół-programistów? :D No więc wymyśliłam sobie, że jeden z nich rozwiąże mój problem, ale żeby nie było, że tu specjalistę naciągam na poprawki za frajer, chciałam odwdzięczyć się czymś z mojej specjalności ;) A że wspomniany programista jest chyba tak wielkim fanem Pokémonów jak ja, wiedziałam, że za pracę zrewanżuję się maskotką jednego z nich. No właśnie, jednego, a do tej pory – wierzcie lub nie – pojawiło się aż 809 tych japońskich stworów! Ale dramatyzm tej sytuacji jest zdecydowanie przesadzony. Znamy się jak łyse konie, więc wiedziałam, które byłyby lepszym, a które gorszym wyborem ;) Casting wygrał Gastly:

117h Crochet Gastly Pokemon

Czarna kulka z oczami i trochę obłąkanym uśmiechem z nieodłączną, fioletową mgiełką. No przecież proszę Państwa, toż to najmniej skomplikowana forma świata! – przestałam tak myśleć jak tylko siadłam do dziergania ;) Wzór na kulkę oczywiście wzięłam od Ms Premise-Conclusion, jednak początkowo sięgnęłam po całkiem sporą, na 30 rzędów. Dziergałam z czarnej Alize Cotton Gold Plus, więc całość wyszła naprawdę spora. Potem zaczęłam do tego wielkiego czarnego łba przyczepiać włosy mające zamienić się w mgiełkę. Oczywiście zajęło to mnóstwo czasu, a na końcu okazało się zupełną porażką, bo podczas rozczesywania włosów więcej ich wyrywałam, niż zostawało na maskotce. Ostatecznie były za krótkie w porównaniu do wielkości głowy, więc… cała maskotka poszła do kosza. Zaczęłam dziergać kolejną, tym razem bez wzoru na idealną kulę, i to było fiasko już na etapie głowy – wyszedł mi dysk :P Przeprosiłam się więc jeszcze raz ze wzorem, jednak tym razem zrobiłam kulkę na wyłącznie 16 oczek wysokości. Doczepianie kłaków szło szybciej, bo i oczek w pracy było mniej, a szczotkowanie dawało pożądany efekt. Jednak czy aby na pewno….? :D

117d Crochet Gastly Pokemon

117e Crochet Gastly PokemonDziergany, gigantyczny puszek do pudru <3

Pierwsza wersja wyglądała jak powyżej – z dorodnym afro :D Dość zabawnie, ale jednak nie o to mi chodziło ;) Oczywistym było, że muszę okiełznać ten dziki fryz. Trzeba ciąć, nie ma wyjścia. Miałam stracha że hej – jeśli coś pójdzie nie tak, znowu będę musiała zacząć od zera! Czwarty raz! A ta maskotka miała mi zająć jeden wieczór ;D Oj przeliczyłam się, wiem ;) No dobra, wdech-wydech i jedziemy z nożycami.

117a Crochet Gastly Pokemon

117b Crochet Gastly Pokemon

Więc ostatecznie jestem zadowolona ;) Możliwe, że przed oddaniem maskotki jeszcze ją tu i ówdzie przytnę, ale chciałam jak najszybciej zrobić zdjęcia, póki w moim salonie była piękna plama słonecznego światła. Naprawdę nie spodziewałam się, że coś na pozór tak prostego, zajmie mi tyle czasu i w takim stopniu napsuje krwi.

117c Crochet Gastly PokemonZdjęcie z ręką, by pokazać rozmiar udziergu

Maskotka jest tak naprawdę niewielka, sama głowa ma 7cm, jednak kłaki dodają kolejne tyle. Niesamowite, że taka pierdółka tak mnie zaabsorbowała ;) A to oczywiście nie jest ten tajemniczy, duży projekt, który zapowiadałam w poprzednim poście – na niego trzeba jeszcze poczekać, bo idzie mi jak krew z nosa. Muszę poważnie przyspieszyć tempo, bo jak podsumowałam sobie, co jeszcze chciałabym zrobić do końca roku, to poza Gastlym mam jeszcze 6 kolejnych pomysłów! To oznacza jeden projekt tygodniowo! Oj nie wiem, czy mi się uda, bo przynajmniej dwa z tych 6 projektów zajmą znacznie więcej niż tylko tydzień. Cóż, w najbliższych tygodniach wszyscy się przekonamy jak mi poszło ;)

O, w zasadzie pomyślałam jeszcze, że może pokażę Wam, jaki problem był naprawiany przez znajomego programistę:

Daty obiePo lewej: tak było, po prawej: tak jest

A tymczasem, proszę jeszcze o gorące owacje dla największego, acz cichego bohatera tego wpisu: szczotki do psich kłaków, która pozwoliła mi tak fajnie nastroszyć tę fioletową grzywę :)

117g Crochet Gastly PokemonBrawa, drodzy Państwo, gorące brawa!

4 thoughts on “Gastly

  1. Stwór jest fantastyczny! Odkryłam właśnie Twój kolejny talent :). Jeżeli znudzą Ci się dotychczasowe formy rękodzieła, koniecznie przerzuć się na fryzjerstwo. Wszyscy celebryci będą się bić o Twoje nożyce :D. Kto wie, może tak „po znajomości” i mnie uda się trafić na strzyżenie?
    P.S. Ten tajemniczy projekt coraz bardziej mnie intryguje. Miłego tworzenia!

  2. Straciłam rachubę, ale ile Ty już masz tych pokemonów na koncie? Bo może warto pomyśleć o jakiejś wystawie :D świetnie wyszedł! I Kasia ma rację! Czy są jeszcze do Ciebie miejsca na cięcie włosów? :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *