Hiszpania – sztyfty Flamenco

hiszpania_baner

Moja interpretacja Hiszpanii jest trochę oklepana i nadzwyczaj oczywista, ale cieszę się, że przy jej okazji zrobiłam sobie nową parę kolczyków ;)Jakoś od razu właśnie ta forma przyszła mi do głowy, nie wahałam się też nad zastosowaniem sutaszu, zastanawiałam się jedynie, w jakim kierunku rozwinąć ten temat. Mimo, że do tańca flamenco z pewnością pasowałaby o wiele bardziej okazała biżuteria, chciałam móc też bez problemów nosić swój urobek na co dzień. Kolczyki ostatecznie i tak wyszły odrobinę większe, niż planowałam (oraz lekko zmieniły swoją przestrzenną orientację), ale od początku plan przewidywał czarno-czerwoną kolorystykę oraz asymetrię.

74b Spanish earringsTrochę czarnego sutaszu, 6 czerwonych koralików, 4h szycia i mamy kolczyki :)

Jeżeli jesteśmy przy początku tego projektu, to muszę wspomnieć, że pierwotnie kolczyki miały być zamocowane zupełnie odwrotnie – do góry nogami, czerwonym kaboszonem tuż przy płatku ucha. Dzięki temu było miejsce, by pomiędzy rozchodzące się ślimaki dodać jeszcze parę koralików i zrobić wiszące wykończenie, jak na projekcie, który pokazywałam Wam na moim profilu na Instagramie (tak tak, przypominam, że istnieje taki profil i pokazuję na nim odrobinę więcej, niż na facebooku oraz trochę szybciej, niż na blogu ;).

IMG_20170812_133601

Po uszyciu bazy było jednak jasne, że całość jest trochę za duża, by mocować ją w pierwotnie wymyślony sposób. Bigle zostały więc umieszczone za ślimakiem okalającym Fire Polish, a z dekoracyjnej zawieszki całkowicie zrezygnowałam. Trochę żałuję, bo póki co moje kwadratowe Tila nie mogą zagrzać miejsca w żadnym projekcie – mimo rozległych planów, ostatecznie wyrzucam je z finalnej pracy ;) No i tak jak widać na zdjęciu projektu, na początku zastanawiałam się, czy nie dodać więcej sutaszowych sznurków. Nie zrobiłam tego i nie żałuję – mniej znaczy więcej ;)

74c Spanish earringsDłoń dla skali

Pierwszy raz szyłam taką sutaszową „falbankę” – właśnie ona, poza kolorami, ma kojarzyć się z przepięknymi sukniami, w których uzdolnione tancerki dają swoje pokazy flamenco. Wydaje mi się, że całkiem nieźle wyszła, jakimś cudem udało mi się zmieścić po pięć fal dookoła kaboszonu (za wzór wielkości służył mi jeden z koralików Fire polish, ale do skończenia pierwszego koralika nie wiedziałam, że ten rozmiar tak ładnie i równo podzieli obwód na łuki).

74e Spanish earrings

Kolczyki mają po 3,5cm długości i są naprawdę bardzo lekkie, zapewne dzięki centralnemu, akrylowemu kaboszonowi, który nic nie waży ;) Oprócz niego w pracy użyłam 2 koralików Toho Gold-Lustered Raspberry oraz dwóch Fire polish Alabaster Pastel Dark Coral. Miałam je już na sobie i świetnie się noszą :)

3 thoughts on “Hiszpania – sztyfty Flamenco

  1. Wyglądają tak, jakbyśmy patrzyli z góry na tancerkę – falbanka to układająca się podczas ruchu suknia, a nad tym uniesiona w charakterystycznej pozie do góry ręka. Piękne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *