I choose You!

Pokemony towarzyszą mi od dziecka, kiedy pierwszy raz trafiłam na odcinek anime, a później – gdy mój brat kupił GameBoya Advance oraz pierwszą grę Pokemon Yellow. Oj tak, 20 lat temu zaczęła się piękna przygoda… ;) Tak więc graliśmy w te pokemony, choć nie rozumieliśmy słowa po angielsku (do dziś śmieję się z tego, jak byliśmy święcie przekonani, że „awakening” pozwoli nam pływać, bo czytaliśmy go „akwening” ;) ), oglądaliśmy bajkę, zażeraliśmy się czipsami i rogalikami, żeby mieć tazosy i naklejki z pokemonami oraz kupowaliśmy kolekcjonerską grę karcianą Pokemon. W tym roku twór od Nintendo święcił swoje dwudziestolecie, cały poke-fandom szaleje z okazji premiery kolejnej, siódmej już, generacji gier, więc i mnie to szaleństwo nie ominęło ;) W końcu usiadłam, by kilka pokemonów wydziergać, a oto efekty mojego dłubania :) (dla niewtajemniczonych od lewej: Charmander, czyli ognista jaszczurka, Pikachu, czyli elektryczna mysz oraz Squirtle, czyli wodny żółwik. Wiem, że brakuje Bulbasaura, ale nie mogłam znaleźć włóczki w odpowiednim kolorze. Spokojnie, jeszcze kiedyś go dodziergam :))

10a Pokemony

Wszystkie schematy są podobne i wszystkie są mojego autorstwa :) Oczywiście są podobne do wszystkich innych poke-amigurumi świata, ale dla mnie są najsłodsze i najlepsze ;) Wyjątkowo dumna jestem ze skorupy Squirle’a – większość osób robi jego ciało również w formie kulki, a skorupę doczepia na jego plecach. Dla mnie to absolutnie niedopuszczalne, więc skorupa stanowi cały korpus tego wodnego malucha. Chciałam coś wymyślić, by policzki Pikachu nie musiały być doszyte, ale do wyboru miałam albo zastosowane przeze mnie rozwiązanie, albo czerwony filc. Wolałam zrobić 100% szydełka ;) Najwięcej podejść miałam do ciałka Charmandera, do którego też bardzo nie chciałam doszywać żółtego brzuszka. Po wielu (naprawdę, wieeelu) próbach udało mi się ładnie zrobić korpus łącząc oba kolory, bez konieczności doszywania czegokolwiek.

10b Pokemony

Każdy z tych Pokemonów ma również coś fajnego z tyłu – właściwy sobie ogonek :) Najbardziej męczyłam się z Pikachu (uzyskanie charakterystycznego kształtu pioruna było bardzo trudne), z kolei ognisty ogonek Charmandera poszedł mi zaskakująco łatwo, już przy pierwszej próbie. Do zawiniętego ogonka Squirtle’a podchodziłam kilka razy, lecz nie dlatego, że jest trudny, a dlatego, że długo nie mogłam trafić w odpowiednią szerokość ;)

10c PokemonyRęce za głowę, nogi szeroko i żadnych numerów!

Wszystkie moje Pokemony mają około 7-7,5cm wysokości, Pikachu ze względu na uszy jest rzecz jasna wyższy (około 9cm). Mimo, że do każdego z nich musiałam podchodzić metodą licznych prób i błędów, robiło mi się je naprawdę przyjemnie :)

Technicznie: każdy został stworzony szydełkiem 3,5mm i adekwatną do tego włóczką, poza Charmanderem – tutaj włóczka jest nieco cieńsza. Wynika to z tego, że najważniejszy był dla mnie wierny kolor, a bardzo trudno było mi znaleźć taki ładny odcień pomarańczowego (większość bardziej pasowała na kamizelkę robotnika drogowego). Wszystkie włóczki to 100% akryl, chodziło mi o dobre kolory, nie o jakość.

Pomimo, że są to moje autorskie wzory nie udostępnię ich z prostego względu – nie mam najmniejszych praw do żadnego z Pokemonów i nie chcę zachęcać Was do robienia i nie daj Boże nielegalnego sprzedawania maskotek. Jeżeli jednak chcecie wykonać kilka pokemonów na swój użytek, możecie się do woli inspirować moimi zdjęciami ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *