Kolczyki Amforki

Uzupełniania kompletów ciąg dalszy :) Po uszyciu kolczyków do zestawu z Leśnym Runem, na tapetę wzięłam przepiękną Amforę, która leżała u mnie samotnie dokładnie pół roku. Kupiłam łezki Vintage Beads w tym samym kolorze, w jakim jest centralny koralik Amfory i wspięłam się na szczyty swoich beadingowych zdolności, bo niestety tutorial na kolczyki póki co nie istnieje ;) Tak naprawdę nie było bardzo trudno – największa trudność, to zebrać się na odwagę, by zrobić coś samodzielnie w technice, która jest mi mało znana. Oczywiście nie zaczynałam z niczym; doświadczenie zdobyte podczas szycia Amfory naprawdę zaprocentowało :)

63a Amfora beading earringsTurkusowo-brązowe łezki

Ponieważ wisior jest całkiem spory i naprawdę widowiskowy, kolczyki nie musiały być aż tak strojne. Od razu odrzuciłam pomysł, by doszywać do nich chwosty, a po krótkim zastanowieniu zrezygnowałam też z dorabiania im ramki ściegiem C-RAW. Wystarczyło samo ubranko okalające koralik centralny.

63b Amfora beading earringsDopiero na zdjęciach z tak bliska sama dostrzegam wiele niedociągnięć (zwłaszcza żyłki)
63d Amfora beading earringsRozmiar widać jak na dłoni ;)

Największym wyzwaniem było takie manewrowanie koralikami, by na samym szczycie kropli było miejsce na koraliki Fire polish (dla nie-koralikujących: te większe, fasetowane brązowo-złote koraliki przy czubku kropli). Z początku myślałam, czy nie wszyć FP również na dole łezki, ale tak chyba wystarczy. Bardzo mi zależało, żeby ten koralik pojawił się również w projekcie kolczyków i cieszę się, że w miarę zgrabnie mi to wyszło.

63g Amfora beading earrings

Jedyne, z czego nie jestem zadowolona to mocowanie bigli. Na szczycie kropli musiałam doszyć po dwa turkusowe koraliki i pomiędzy nimi przyszywać bigle. Mało to eleganckie, ale wynika z tego, że łezki nie są symetryczne. Nie wdając się w niepotrzebne szczegóły – robiąc drugi kolczyk byłam już mądrzejsza o dopiero co zdobyte doświadczenia i zrobiłam go lepiej, bardziej równo. Niestety, przez to trzeba było doszyć ten sztuczny, dwukoralikowy mostek, bo tylko dodanie nowego, identycznego w obu kolczykach elementu, pozwoliło mi zamocować bigle w tym samym miejscu. Poza tym, powinnam użyć ogniwek, a nie żyłki (tak jak w wisiorze jest zrobione połączenie z rzemieniem), ale niestety nie znalazłam kółeczek w odpowiednim kolorze. Jak znajdę, na pewno poprawię :)

63e Amfora beading earringsCały komplet w pełnej krasie <3

Dość narzekania. Wydaje mi się, że póki mojego urobku nie weźmie do ręki zaprawiona w bojach beaderka, to wszystkie wpadki są moim sekretem ;) Tak naprawdę jestem zadowolona z końcowego efektu i z wielką dumą będę mówić, że zrobiłam go samodzielnie. W tym miejscu ponownie napiszę, że nawet, jeżeli ktoś nie brał się do tej pory za barki z beadingiem, to tutorial na Amforę jest naprawdę prosty – to była również moja pierwsza koralikowa robótka, ale opis jej powstawania jest tak szczegółowy i opatrzony dokładnymi grafikami, że naprawdę trzeba się starać, by wykonać ją źle. Więc dość wzdychania, że ładne, ale nie umiem. Umiesz, tylko siądź i rób :)

5 thoughts on “Kolczyki Amforki

  1. Wyglądają super,bardzo dobrze, że nic więcej do nich nie dodałaś. A założyłaś je już? Jak widzę takie rzeczy to pierwsza myśl: ‚jakie ładne’ jest nokautowana przez drugą ‚ale to musi być ciężkie’. ;)

    1. Nie wiem skąd pomysł, że miałyby być ciężkie :) Centralna kropla to przecież plastik, a szklanych Toho dookoła jest tyle, co kot napłakał :P Sztuka waży niecałe 5g, gwarantuję, że nie czuć ich na uszach ;)

  2. Bardzo elegancki i piękny komplet :) jak zawsze, nic nie rozumiem, z tego co tu napisałaś (poza objaśnieniem tych różnic w koralikach), ale to nie ważne :D pewnie i w mojej garderobie znalazłoby się kilka ciuchów, do których mogłabym ubrać taki komplet :) No i ja żadnych niedociągnięć nie widziałam, nawet żyłek, o których piszesz, które Ty dostrzegłaś po zrobieniu zdjęcia – ale to musiałaś nieźle chyba przybliżać :P Może dlatego wszelkie błędy mi umknęły, bo się po prostu nie znam na tej technice ;) w każdym razie komplet wyszedł Ci super, fajnie, że uczysz się na błędach i drugi kolczyk wykonałaś lepiej – to bardzo motywujące, dlatego myślę, że śmiało możesz i w tę technikę uderzać :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *