Leśne runo

Od razu po skończeniu Amfory ustaliłyśmy z Runą, że to nie było nasze ostatnie wspólne szycie oraz że następnym razem to ona wybiera wzór.No to wybrała :) Skorzystałyśmy ze wzoru ze strony biserok.org o mało poetyckiej nazwie „Czarno biały wisior”, ale wszak nie o poetyckość nazwy nam chodziło, a o efekt końcowy szycia.  Wzór jest dobrze rozrysowany, więc po opis nawet nie sięgałyśmy, bo mimo, że potrafię trochę czytać po rosyjsku, to blok tekstu zapisanego obcym alfabetem skutecznie podciął moje lingwistyczne skrzydła. Dwa wesołe  twórcze spotkania zaowocowały powstaniem nowej beadingowej biżuterii :)

49a Beading pendant ForestEn face
49b Beading penant ForestCałość z lotu obiektywu

Przy wybieraniu materiałów bardzo ważne, wręcz kluczowe, było dla mnie to, by nie wybrać znów czegoś w kolorze niebieskim :P Mimo tego, że wzór idealnie pasuje, by zrobić z niego jakąś śliczną, biało niebieską zimową gwiazdkę, musiałam się powstrzymać. Pomogła mi w tym wycieczka do Koralianek, których zasoby pozwoliły mi zakochać się w wielu innych barwach :) Ostatecznie padło na mieszankę zieleni i malinowej czerwieni, która przywodzi mi na myśl wiszące na krzaczku owoce malin czy poziomek (a i w sezonie świątecznym sprawdzi się jak ulał :).

49d Beading penant ForestZbliżenie na „krawatkę” robioną nieparzystym peyotem – to moja pierwsza z nim przygoda, raczej się nie polubiliśmy :P

Jednak gdy usiadłyśmy do szycia, wisior miał wyglądać zupełnie inaczej. Moim pierwszym odruchem było zrobienie malinowych trójkątów z zielonymi detalami. Dla porównania zrobiłam jednak również negatyw i okazało się, że odpowiada mi znacznie bardziej ;) Zachowałam ten pierwszy, czerwony trójkącik, by pokazać Wam, z czego wybierałam:

49e Beading penant ForestCały czas uważam, że wybrałam dobrze; nie to, by czerwony trójkąt wyglądał jakoś bardzo źle. Po prostu zielony bardziej mi się podoba :)

Jeżeli jesteśmy już w temacie tego, co miało być, a nie jest, to dodam jeszcze, że pierwszy pomysł na zawieszenie wisiora też był inny. Od początku nie chciałam zawieszać go na łańcuszku, więc kupiłam w Royal Stone 6m rzemienia i chciałam upleść z niego jakąś prostą makramę. Niestety, rzemień nie do końca nadaje się do takich ewolucji i zwyczajnie zaczął mi się rwać. Stwierdziłam, że to nie na moje nerwy, pocięłam resztę rzemienia na 9 części długości około 38cm i wkleiłam je w zapięcie ze stali chirurgicznej. Teraz myślę, że to chyba lepiej – nie ma co za bardzo mieszać technik (zwłaszcza, że w obu tak niewiele potrafię). Na rzemień muszę jednak złożyć skargę – podczas robienia makramy pofarbował mi trochę palce :/ Mam nadzieję, że to się nie powtórzy, ale jeżeli przy noszeniu zauważę ślady na szyi, od razu wymieniam rzemyki na cokolwiek innego. Poniżej zdjęcie fragmentu makramy przy ostatecznie wdrożonym rozwiązaniu.

49f Beading penant ForestSplot nazywał się „snake knot” – wężowy węzeł? :P

I na koniec mikro-podsumowanie techniczne. Sama gwiazda ma 6cm średnicy, krawatka dodaje do wysokości wisiora około 0,5-0,75cm. Autorka wzoru używała koralików Miyuki Delica i to chyba stoi za jej sukcesem – wisior ze wzoru jest symetryczny co do części milimetra. U mnie widać, że środkowe czerwone kuleczki są w różnych odległościach, a na połączeniach elementów wyraźnie można wyczuć, że praca jest pofalowana. Ja jednak korzystałam nie z Miyuki, a Toho Round i im dłużej się im przyglądałam, tym bardziej nierówne mi się wydawały. Użyte przeze mnie kolory to Metallic Moss i Gold-Lustered Raspberry. Oba kolorki wyglądają nieprzeciętnie apetycznie, ale malina, mimo, że absolutnie boska, chyba jednak była błędem; każdy koralik tego koloru jest odrobinę inny, choć bardzo słabo wychodzi to na zdjęciach: bardziej czerwony, bardziej złoty, wpadający mocniej we fiolet. To przepięknie wygląda w woreczku, ale przy tej konkretnej pracy chyba powinnam postawić na dwa jednolite kolory, bez takich cieniowanych szaleństw. Następnym razem postaram się lepiej dopasować koraliki do projektu ;)

49c Beading penant ForestPod innym kątem, by lepiej oddać barwy

2 thoughts on “Leśne runo

  1. Na zdjęciach wygląda bardzo profesjonalnie! Ale nie oddają one dobrze kolorów, oba są bajeczne:) jestem dumna z twoich beadingowych osiągnięć!:)

  2. Cudo! Chyba nadchodzi chwila kiedy w końcu zabiorę się za tą technikę bo jestem zachwycona rzeczami jakie można wyczarować :D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *