Meeple we włosach potargał wiatr…

Co w sytuacji, w której masz więcej niż jedno hobby? W moim przypadku często je ze sobą mieszasz ;) Jeśli, drogi Czytelniku, zaglądasz tu od jakiegoś czasu, to mogłeś się zorientować, że od dziecka uwielbiam Pokemony (dowód 1, dowód 2, dowód 3 – jest ich więcej, przejrzyj mój blog :), bo niejednokrotnie pisałam o tym wprost i pokazywałam to w jakiś sposób w swoich projektach. Co mniej oczywiste, jestem też gigantyczną fanką gier planszowych, co dało siędostrzec na zdjęciu we wpisie o bransoletce Układ Słoneczny, na którym teleskop stoi na tle regałów z grami. Czas więc najwyższy, by planszówki również zademonstrowały specjalne miejsce, które mają w moim sercu ;)

Moja pierwsza ozdoba do włosów. Wyczuwam na tym polu duży potencjał :)

To, na co patrzycie, to grzebyk do włosów ozdobiony koralikowymi meeplami. Tylko…. co to te meeple? Też trochę brzmią jak pokemony, co?

Meeple to pionki-ludziki, po raz pierwszy nazwane tak przez twórcę bardzo popularnej gry Carcassonne, w której reprezentują zajmowane przez graczy obszary. Od czasu Carcassonne, wielu twórców umieszczało je w swoich grach, a obecnie meeple nie musi być już koniecznie ludzikiem. W samym Carcassonne znajdziemy meeple o naprawdę różnych kształtach… :)

Tak, to po lewej to prosiak :D

Ale ale, dość już tych krajoznawczych wycieczek po planszówkowych terenach ;) Wróćmy do grzebyka. Samą bazę dostałam od Runy na urodziny i musiała swoje odleżeć, zanim wpadłam na to, jak ją wykorzystać. Z początkiem roku postanowiłam, że w 2019 spróbuję swoich sił w hafcie koralikowym. No i jedno z drugim jakoś mi pasowało ;) Meeple w zasadzie też same dodały się do tego równania. Co prawda, już po całym projekcie myślę, że mogłam zacząć od czegoś prostszego, ale nie uprzedzajmy. W pracy bardzo pomagał mi tutorial od Royal Stone na szpilkę do koka Inked to te bow. Oczywiście robiłam zupełnie inny kształt, ale teoretyczne podstawy haftu koralikowego bardzo mi pomagały.

Zaczęło się od odrysowania konturów na sztywnym filcu i podkolorowania tła (czemu od razu nie robiłam na kolorowym filcu? Nie wiem, a mam :D). Potem wyszywałam kontury czarnymi koralikami (ten etap mogliście też zobaczyć na moim koncie na Instagramie), a potem wygmerałam wszystkie koraliki w czterech podstawowych kolorach meepli i zaczęłam radosne wyszywanie techniką nazwaną w innej części internetu haftem chaotycznym. Bardzo adekwatna nazwa ;) W moim zamyśle nie był ważny kierunek prowadzenia koralików, zależało mi za to na tym, by miały różne odcienie, rozmiary i możliwie kształty. Praca była bardzo prosta i szła szybko, nie wymagała wiele skupienia, choć oczywiście trzeba pilnować, żeby nie zostawić dziur. Trudności przyszły chwilę później.

Złota baza zupełnie ginie w szarym filcu, więc uwierzcie mi, że na moich blond włosach jest zupełnie niewidoczna :)

Najtrudniejsze okazało się wycięcie kształtów meepli. Przede wszystkim – brakowało mi odpowiednio małych i ostrych nożyczek, ten brak muszę uzupełnić. A w operowaniu nożyczkami wcale nie pomagał mały rozmiar i skomplikowany obwód tych małych ludków. Jak zawsze, trochę za bardzo poszarżowałam jak na pierwszy raz :P Ale dzięki temu całość była bardzo edukacyjna. Niestety w paru miejscach przecięłam nić i kilka koralików obwodu chciało opuścić swoje miejsca. Reagowałam jednak natychmiast i nic mi nie uciekło, a na finalnej pracy nie widać, by coś się rozplatało.

Praca trwała cztery wieczory, z czego jeden mocno przesmarkany, więc mało wydajny. Sama technika jest trochę… dziwna. Widzę w niej potencjał i na pewno jeszcze się spotkamy, ale serce nie biło mi szybciej w trakcie szycia ;) Teraz za to bije mocno i dumnie, bo jak ktoś gra, to myślę, że pozna charakterystyczny kształt meepli, a ja bardzo się cieszę, że moje dwa wspaniałe zainteresowania spotkały się w takiej fajnej formie :)

A tu jeszcze grzebień na tle naturalnego środowiska meepli – na elementach z Carcassonne :)

2 thoughts on “Meeple we włosach potargał wiatr…

  1. Piękna ozdoba! Żałuję, że nie mam już długich włosów, bo chętnie sama bym nosiła taki fantastyczny grzebień :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *