Mój pierwszy sutasz

Sutasz podobał mi się od momentu, w którym dowiedziałam się, co to jest ;) sutaszowym komplecie (na zdjęciach nie moja twarz, ale mój komplet wykonany przez zaprzyjaźnioną artystkę) szłam do ołtarza, na wszelkich jarmarkach zawsze wzrokiem szukałam biżuterii wykonanej tą techniką i zawsze zazdrościłam każdemu i każdej, kto umiał sam sutasz robić. Trwało do dosyć długo, około 3-4 lat. Ile jednak można? ;) Z szydełkiem mi się udało, może i sutasz nie będzie taki trudny… I oto moje pierwsze podejście do tej techniki, zapewniam, że nie ostatnie :)

21a Pierwszy sutasz

21b Pierwszy sutasz

Centralny kamień to agat, dwie większe turkusowe kuleczki to na pewno jadeit, żółte chyba też, ale tego już taka pewna nie jestem… ;) Kamienie to nie włóczka, jak na razie nie przywiązuje aż takiej wagi do tego, jak się który nazywa :P Zrobienie całego naszyjnika (z podszyciem rzecz jasna) zajęło mi niecałe 3 godziny. Wzór wymyślałam na bieżąco ;) Wiem, widać, że idealne toto nie jest, ale jak na debiut jestem bardzo zadowolona :) Wiem, że totalnie zawaliłam obszycie głównego kamienia; dopiero w domu zauważyłam, że otwór, który przez niego przebiega nie idzie idealnie przez środek wysokości kamienia, a bliżej jednej z jego płaszczyzn… To mocno utrudniło mi sprawę. Sam owal chyba też jest trudniejszy do obszycia niż okrąg, w każdym razie na ten moment tak mi się wydaje ;) No i na pewno nie pomógł mój upór, by pierwszy sutasz robić koniecznie z czterech sznurków :P Ale w porównaniu do mozolnego szydełkowania sutasz to i tak szybka robota. Sama technika nie jest jakoś szczególnie skomplikowana, ale zdecydowanie wymaga mnóstwa fantazji, bo możliwości są gigantyczne oraz nieskończonej cierpliwości, by udoskonalać swój warsztat. Mam już kupione składniki na kolejne, sutaszowe eksperymenty…. :)

A na koniec jeszcze zbliżenie tego obłędnego agatu <3 Myślę, że za jakiś czas wszystko wypruję i zrobię jeszcze raz, lepiej, bo szkoda, żeby taki kamień marnował się w takiej amatorszczyźnie ;)

21c Pierwszy sutasz

One thought on “Mój pierwszy sutasz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *