Niebieska serweta

Szczegółowa lektura posiadanych przeze mnie szydełkowych pisemek zaowocowała prośbą o wydzierganie tej właśnie ażurowej serwety :) W zasadzie bardzo się ucieszyłam, że ktoś chciał, bym ją wykonała, bo wzór jest naprawdę fajny, ale u mnie po zrobieniu pewnie tylko leżałaby w kącie, a tak ma zastosowanie :) Schemat pochodzi z Diany Robótki 1/2016, gotowa serweta zdobi okładkę tego numeru.

23c Niebieska serweta

Niestety, prace nad nią strasznie mi się ciągnęły, a serweta sprawiała sporo problemów… Przede wszystkim – niemiłosiernie mi falowała!

23a Niebieska serwetaCentralna rozeta ładnie płaska, ale im bliżej brzegu tym gorzej… Rząd 27 z 30

Strasznie mnie to dręczyło, rozpinałam ją prawie co okrążenie z nadzieją, że może tym razem wszystko się ładnie naciągnie. Niestety tylko się denerwowałam, bo serweta do samego końca stawiała zaciekły opór. Dopiero gdy miałam gotowe 100% i używając maksimum siły rozpięłam ją na kanapie, udało mi się osiągnąć pożądany efekt płaskości.

23b Niebieska serwetaSerweta najpierw została rozpięta, potem spryskana wodą, a następnie bezlitośnie traktowana żelazkiem.

Niestety, mimo tego, że już płaska, ciągle nie jest taka, jak pokazuje to wzór; rozpinając mogłam podkreślić jedno z dwóch: albo ananasy albo siateczkowe trójkąty. Wybrałam ananasy, ale w moim odczuciu gazeta pokazuje tę serwetkę w taki sposób, jakby możliwym jednak było równe rozpięcie ananasów i siateczki, by oba elementy było widać równie wyraźnie. Mi się niestety nie udało, ale całość i tak wygląda całkiem nieźle :)

23d Niebieska serwetaZbliżenie na ananasy
23e Niebieska serwetaI jeszcze ujęcie z innego kąta

Jeszcze jedna rzecz wyszła mooocno nie po mojej myśli: gazeta opisała, że gotowa serweta będzie miała 72cm średnicy. Użyłam zalecanego we wzorze kordonka, czyli Cotton Filet w kolorze ciemnoniebieskim (kapitalny kolor <3) oraz w niebieskim melanżu oraz sugerowanego szydełka – 1,5mm. I moja serweta ma średnicy jedynie 58cm. Gdyby to były 4cm różnicy to pal licho, ale 14? To naprawdę dużo i zupełnie nie mam pojęcia, skąd się to wzięło. Aż tak ścieśniam…? Robiąc kordonkiem w ogóle można ścieśniać? Tym rozmiarem jestem najbardziej rozczarowana, bo serweta wpadła w oko mojej zleceniodawczyni właśnie dlatego, że miała być naprawdę spora. No i ze 100g ciemnoniebieskiego kordonka została mi połowa… Coś poszło nie tak, śledztwo w toku ;)

Nie wiem też dlaczego, ale robiło mi się ją przerażająco długo… Miałam wrażenie, że praca nie ma końca. Przed przystąpieniem do prac byłam przekonana, że uwinę się w tydzień, a dziergałam ją dwa. Na pewno nie bez znaczenia była obecność Bajki, która, gdy tylko ją trochę odkarmiliśmy, okazała się pogromcą nitek wszelkiej maści…. ;) Mała strasznie utrudnia mi też robienie zdjęć – z czymkolwiek rozkładam się na podłodze, pojawia się automatycznie. No i dawno już nie zrobiłam takiej zakłaczonej robótki :P

23w Niebieska serwetaTo w trakcie próby zrobienia zdjęcia ilustrującego pofalowanie serwety :P

4 thoughts on “Niebieska serweta

  1. Śliczna serweta :). Każdy robi inaczej, jedni bardzo luźno, inni mniej lub bardziej ciasno. Patrząc na zbliżenie serwetki wydaje mi się, że należysz do tych ostatnich :). Ale dzięki temu praca jest elegancka a nie z dziurami. Pozdrawiam :)

  2. Chusta jest wspaniała, szkoda że na moim poziomie nieosiągalna ;) Mój kot też ma fioła na punkcie moich nitek :) Jak mu kupiłam jego własną do zabawy to nawet nie spojrzał… Za to ostatnio oszukali mnie w pasmanterii, bo w mojej włóczce widzę ewidentny dodatek kociego włosa, a miała być czysta bawełna ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *