Od czego zacząć?

>>>UWAGA, BLOK TEKSTU!<<<

A więc masz ochotę samodzielnie zmierzyć się z szyełkowaniem? Gratuluję! :) To pierwszy krok na długiej i bardzo pięknej drodze. Na jej początku będzie masa bubli, zdefasonowanych serwetek i części garderoby, których zastosowanie nie będzie takie oczywiste – to więcej niż pewne. Nie ma się jednak co zniechęcać, bo gdy przetrwasz ten najbardziej wyboisty odcinek, dalej będzie już tylko lepiej. A duma, gdy ktoś pochwali Twoją pracę wynagrodzi wszystkie znoje :)

Ja jednak nie nauczę się, jak obsługuje się ten podejrzany, zakrzywiony drut. W internecie bez najmniejszego problemu znajdziesz masę szkółek, porad i tutoriali, z których, przy odrobince uporu, nauczysz się podstaw. Może kiedyś gawiedź zacznie szantażować mnie emocjonalnie i tym samym zmusi do zrobienia sto pięćdziesiątego filmiku na youtube o tym, jak zrobić półsłupek, ale na ten moment nie mam takich ambicji.

To nie znaczy, że zostawię Cię na pastwę losu, skoro wyraźnie chcesz się nauczyć :) Chętnie pokażę Ci, gdzie sama zaczynałam przygodę. U mnie w domu nikt nie robił na szydełku. Obie babcie są biegłe w drutach, ale szydełko się nie przyjęło. Używałam więc wyłącznie materiałów znalezionych on-line. Moim pierwszym źródłem był Kurs Szydełkowania w Krainie Majki. Najbardziej podobało mi się w nim to, że jest rysowany, a nie nagrywany. Na początku bardzo denerwowały mnie filmiki trwające po 5 minut, w których nie wiedziałam, kiedy zacznie się akcja właściwa, czyli jeden z najprostszych splotów. Musiałam więc cierpliwie (a tej cnoty jestem pozbawiona, zaręczam) obejrzeć dużą część materiału, wysłuchać rzeczy, które mnie nie interesowały, a były powtarzane po kilka razy, by, przez 12 sekund, obserwować właściwy ruch szydełka. U Majki mam obrazek, powtarzam go, mam wynik. Od razu. To było niesamowicie wygodne ;)

Po przyswojeniu podstaw podglądałam trochę Kasiulkowe prace szydełkowe, gdzie znalazłam wiele fajnych porad (np niewidoczne dodawanie i odejmowanie oczek czy opis, jak czytać schematy).

Jeżeli miałabym wskazać jeszcze jakieś strony, które pomogły mi na tym wstępnym etapie, to na pewno byłaby Makatka oraz Crochet.pl. Na obu można znaleźć sporo materiałów zarówno dla zupełnie początkujących dziergaczy, jak i tych żądnych bardziej pikantnych szczegółów.

Warto też liznąć trochę języka, bo jednak co fajniejsze rzeczy mogą trafić się tylko po angielsku (wersja bardziej dostępna) albo rosyjsku (tu zwykle zaczynają się schody). Jeżeli w żadnym z tych języków nie czujesz się pewnie, to polecam poszukać sobie szydełkowego słownika. Ja korzystam ze znalezionego na stronie ek.art.pl. W zasadzie, jakby tak się zastanowić, to nie mam bladego pojęcia, co jest na tej stronie oprócz ratującej życie tabelki… :P Idę nadrabiać zaległości ;)

Oprócz tego to tak naprawdę YouTube, gdzie po wpisaniu żądanego splotu znajdujemy ogrom filmików. Nie zauważyłam jednak, bym była wierna jednemu YouTuberowi – oglądałam to, co wyskoczyło jako pierwsze. Jak lektor przynudzał, zawsze miałam możliwość kliknięcia czegoś innego. Naprawdę można znaleźć tam wszystko zwłaszcza, gdy będziecie wyszukiwały po angielsku czy niemiecku (a w tym pomoże Wam wcześniejszy link). Szukanie nie boli, a czasami pozwala znaleźć nie tylko to, o co chodziło od początku, ale i wiele więcej :)