Pięciokrotka

Wiecie, ile mam w domu gazet ze wzorami na serwety? Ja nie mam pojęcia, już dawno przestałam liczyć ;) Niestety, sięgam po nie bardzo rzadko, bo popyt na serwety u mnie niewielki, mimo, że generalnie lubię je wykonywać. Chodzi mi jednak po głowie Wielkanocna edycja Rozwijaj Się Manualnie!, w trakcie której planuję zrobić z grupą serwetki do koszyczków. A ponieważ podchodzę do tematu bardzo poważnie ;), najpierw chcę wypróbować wzór, którego będę uczyła. Czeka mnie więc w najbliższym czasie parę serwet, a wszystkimi chętnie się tu podzielę. Na pierwszy ogień Anna Robótki 5/2015, s. 13 i projekt nazwany „Serwetki, na które miło popatrzeć”.

Dziś trochę bardziej insta-foty, mam nadzieję, że się spodobają :)

Więc co mogę powiedzieć o niej z perspektywy prowadzącej warsztaty… No nie nadaje się, nie ma mowy :P Przede wszystkim – jest nudna! Poza centralnym kwiatkiem, który akurat robiło się przyjemnie, większość tego projektu to kilometry łańcuszków. Oczywiście potem jest wykończenie, ono znów jest całkiem fajne, ale najpierw trzeba do niego dotrwać. Monotonia to jedna pułapka, druga to delikatne różnice, których przeoczenie wyjdzie na jaw za pięć rzędów. Dosłownie. W rzędzie 6 zrobiłam jeden łańcuszkowy łuk za dużo i przekonałam się o tym dopiero w rzędzie 10. Musiałam więc pruć od 10. rzędu do samego początku 6. Dobrze, że nie od 20 do 16, bo przy takich obwodach nie wiem, czy znalazłabym zacięcie do naprawy błędu. Można pomylić się też w sposób, który nie wpływa na schemat, ale ciągle trochę psuje efekt, gdy się wie, gdzie patrzeć.

O TU! PATRZEĆ O TUTAJ! :D

Serweta powstawała około 5 dni, w zasadzie robiło się szybko. ALE! W przedostatnim rządku skończył mi się kordonek, o czym od razu informowałam na Instagramie (#kryzys #ratunku i takie tam). Do tej pory praca była robiona kordonkiem Altin Basak Maxi, ale w mojej okolicznej pasmanterii niestety go nie było :( Na szczęście Maxi od Madame Tricote nie różni się znacząco i mogłam dokończyć projekt ;)

Wg. schematu serweta miała mieć około 40cm średnicy przy wykonaniu szydełkiem 1,25mm. Ja używałam 1,5mm i finalnie mam 50cm. Trochę sporo jak na koszyczek :P Jednak poszukiwania dopiero się zaczęły, myślę, że właściwa serwetka jeszcze przede mną :)

I na koniec jeszcze jedno, bo co tu więcej się rozpisywać o prostej serwecie ;)

2 thoughts on “Pięciokrotka

  1. Serwetka jest śliczna! Wzór oryginalny, efekt powtórzenia kwiatka bardzo ciekawie rozwiązany, a do kompletu bardzo proste, ale ozdobne wykończenie. Do koszyczka faktycznie nieco duża (chociaż koszyczki są takie różne), ale właściwie to koszyczek to nie jest dla niej miejsce. Ona potrzebuje takiego ciemnego tła, jak na zdjęciach, wtedy uwidacznia się jej uroda ;). Bardzo jestem ciekawa tych kolejnych serwetek. Sama mam w planach kilka z motywem wielkanocnym, ale co wyjdzie to pokażą najbliższe dwa miesiące :D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *