Pisanki zdobione woskiem

Dzisiaj wpis zdecydowanie inny niż wszystkie ;) Chciałam pokazać Wam i bardzo krótko opowiedzieć o tym, w jaki sposób można ozdabiać jajka ciepłym woskiem. Potrzeba wosku (a jakże!), który będzie utrzymywał stałą temperaturę – ja wykorzystuję do tego kominek na olejki, ale wystarczy nastrugać trochę wosku do puszki po tuńczyku czy innej sardynce i wstawić na minimalny ogień albo umieścić nad świeczką-podgrzewaczem. Kolejnym, niezbędnym elementem jest zaawansowane technologicznie narzędzie, którym nanosi się wosk na skorupkę. Tym cudem inżynierii jest… ołówek z wbitą szpilką. WAŻNE! Szpilka musi mieć płaski łebek, okrągły nic nam tutaj nie pomoże ;) Początkowo bardzo śmiałam się z tego rozwiązania, ale na filmikach w internecie o zdobieniu jaj woskiem panie też używają kredki lub ołówka ze szpilką, więęęęc… No cóż, najwyraźniej właśnie tak ma być ;) Do tego oczywiście jajka (na twardo albo wydmuszki), fajnie, jeśli macie dostęp do tych z białymi skorupkami. A jeśli jeszcze nie mają stempelków to już w ogóle wypas – ja dostałam 10 sztuk od koleżanki* i nadawały się na pisanki doskonale <3 Oprócz tego uszykujcie barwnik oraz sporo ręcznika papierowego. Gazeta na stół, żeby nic nie ochlapać też może się przydać :)

Dwuosobowe stanowisko gotowe. Zagadka na spostrzegawczość – gdzie jest kot?

Gdy wszystko gotowe, bierzemy ołówek, moczymy szpilkę we wosku (za pierwszym razem warto potrzymać ją dłużej, by się ogrzała – dzięki temu wosk będzie lepiej się rozprowadzał) i działamy ;) Można też przetrzeć skorupkę jajka zmywaczem do paznokci, żeby ją odtłuścić – dzięki temu barwnik powinien pokryć równo całe jajco. Nakładamy wosk, a potem wsadzamy jajko w barwnik. Znowu nakładamy i znów do barwnika… Tylko to, co pokrył wosk nie zostanie zafarbowane, więc dobrze już na początku mieć jakiś pomysł na całe jajko. Ja lubię sobie włączyć na telefonie jakieś jajko jako inspirację, bo coś nie mam głowy do improwizowania tych woskowych wzorów ;) No i nie bardzo mam kiedy ćwiczyć, wszak Wielkanoc mamy tylko raz w roku ;) Z tegorocznych pisanek jestem średnio zadowolona, ale i tak uwielbiam je robić :) Siedzieliśmy z mężem oboje, każde zrobiło cztery jajka. Efekty poniżej:

W trakcie pracy. Na ręczniku papierowym stworzyły się naprawdę piękne, wręcz akwarelowe wzory :)

Jedyną wadą są brudne łapy… Na szczęście ostatecznie da się je domyć ;) jedna dłoń do jasnych, druga do ciemnych barwników.

Gorzej z paznokciami. W momencie pisania postu palce są już czyste, a pazury ciągle wyglądają, jakbym kopała w ziemi…

Jajka ostatecznie obsychają.

A tutaj cały nasz dzisiejszy urobek ;)

Mąż nie mógł się powstrzymać i zrobił jajko na wzór swojego Germanballa. On naprawdę lubi tę kulkę ;)

Dzisiejsza dokumentacja foto była w całości wykonywana telefonem, więc widać, że jakość odrobinę gorsza niż przeciętnie. Ostatnio ćwiczę robienie fot telefonem, to dlatego ;)

Po pisankach upiekłam babkę i umyłam okna. Czeka mnie jeszcze odkurzanie, którego absolutnie nienawidzę, dlatego właśnie usiadłam sobie i zrobiłam dla Was wpis :P Ale obiecuję, że odkurzę – zawsze to przyjemniej jak wokoło posprzątane. Dziękuję, że dobrnęliście do końca tego wpisu i wszystkim Wam życzę wspaniałej Wielkanocy! Spędźcie ją tak, jak naprawdę lubicie, wypocznijcie i cieszcie się przepiękną pogodą :)

*Tak, dostałam 10 jaj, a na zdjęciach jest 8. No błagam, nie mogłam podarować sobie zrobienia dwóch sztuk na twardo – były przepyszne <3

2 thoughts on “Pisanki zdobione woskiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *