Spódnica Maksi – Szkoła Szydełkowania

W końcu, W KOŃCU się udało! A nie było łatwo. Ani szybko. Ale zdecydowanie warto :)

(UWAGA! to dość przydługi wpis, masz jeszcze czas zrobić sobie herbaty ;) Zacznę od tego, że ja w zasadzie nie lubię szydełkowych ubrań. Serio, szalik czy chusta ok, ale oglądając bluzeczki, sukienki, spódnice nic jakoś nie przykuło nigdy mojej uwagi, większość wyglądała jak wyciągnięta z zakopanego na zapleczu starej cepelii kartonu. Czyli zupełnie nie w moim stylu. Trafiłam jednak na Szkołę Szydełkowania, gdzie znalazłam ten wzór. I jakoś tak, z braku innego zajęcia, zaczęłam ;) Zrobienie szydełkowej spódnicy maksi zajęło mi około 3 tygodni, a wzór (za zgodą jego autorki,Krichinki) został pieczołowicie opisany przez Anię ze Szkoły Szydełkowania. Sześć (i pół ;) pięknie obfotografowanych lekcji, wiadro porad i wskazówek. Z takim poradnikiem nie mogło się udać :) Oto więc moja spódnica maksi.

14da Spódnica

14e Spódnica

14f Spódnica

Wiem, że brakuje jeszcze kilku cm, ale spódnica z pewnością się wyciągnie pod swoim własnym ciężarem, więc zostawiłam margines, by grawitacja też mogła się popisać ;) Na ten moment spódnica ma 90 cm długości, a w najszerszym miejscu jakieś 2 metry obwodu. Przejście pomiędzy motywami z lekcji 3 oraz 4 zrobiłam na granatowo, by później zrobić jeszcze jeden, szerszy pasek w tym kolorze (rzędy 13-15 w lekcji 4). Inaczej zrobiłam całkiem sporo rzeczy (niemniej nie mających specjalnego wpływu na wygląd całości), a modyfikacje zaczęłam już na etapie motywu z pierwszej lekcji. Skoro motyw miał mieć 11 oczek szerokości, to właśnie taką szerokość utrzymałam na całej jego długości; gdy robiłam zgodnie ze wzorem, to łańcuszkowe łączniki między „piramidkami” były za długie i brzydko się układały zaburzając zupełnie wzór.

14a Próbka spódnicy na crmdZwłaszcza w tych dolnych rzędach widać, że łańcuszki falują i żyją własnym życiem.
14j SpódnicaTutaj łańcuszki już okiełznane, wszystko trzyma się znacznie lepiej.

Ale to nie jedyna moja przygoda z początkowym motywem. Po zrobieniu i wypraniu próbki zmierzyłam ją, potem zmierzyłam siebie, zaklęłam pod nosem, że jednak trzeba było przejść na dietę z początkiem roku, i wyliczyłam, ile motywów (a więc również ile oczek) potrzeba, by mi się zadek zmieścił. I zaczęłam dziergać i dziergać, zrobiłam całą pierwszą lekcję, przymierzam… a to jest o dobre 20cm za szerokie! Nie oszukujmy się, orłem z matematyki nie byłam. Ba, nie byłam nawet sójką. Raczej coś w okolicach… kiwi. Sprułam więc całą dotychczasową robotę cichutko chlipiąc i zrobiłam jeszcze raz, ale uszczuplając całość o 4 motywy. I już na szczęście było dobrze :)

Druga zmiana na liczbie łańcuszków nastąpiła w lekcji 3, tam również łańcuszki były moim zdaniem za luźne, aż nagle w rzędzie trzeba było zrobić ich drastycznie mniej, co dało, w moim odczuciu, straszny efekt. Zmniejszyłam więc liczbę oczek łańcuszka w każdym rzędzie poprzedzającym ten zwężający i wszystko się wyprostowało :)

14w Bubel z lekcji 3Spódnica najpierw zdawała się rozszerzać, by potem wąski łańcuszek wszystko ściągnął. Powstały brzydkie wybrzuszenia.
14i SpódnicaPoprawione, wybrzuszony wcześniej fragment znajdował się po środku odcinka między pierwszym niebieskim motywem, a rzędem gęstych słupków po lewej stronie zdjęcia.

Kolejną modyfikacją w mojej spódnicy jest zaniechanie ostatniego okrążenia. Jak zobaczyłam to stado pikotek, to szczerze się zaśmiałam i ucięłam nić :P Jeszcze jedną rzecz zrobiłam inaczej, niż zaproponowała Ania – po zrobieniu lekcji 2 przeszłam od razu do lekcji 5, czyli wykańczania góry spódnicy. Sama Ania w tutorialu pisze, że zrobiła spódnicę na długość (czyli zaczęła w najszerszym miejscu i szła ku ziemi), a gdy przyszło do wykańczania góry musiała sukienkę podciągnąć, bo okazała się za długa. W moim przypadku różnica w obwodzie najszerszego miejsca zadka i wszystkiego, co wyżej jest tak duża, że gdyby u mnie wyszło podobnie, to w zasadzie trzeba byłoby pruć. Najpierw więc zrobiłam to najszersze miejsce i z długością poszłam do kolan (lekcje 1 i 2), a potem zrobiłam właśnie wykończenie góry. Dzięki temu, gdy decydowałam, czy ciągnąć jeszcze lekcję 2 i wydłużać spódnicę, miałam ją zawieszoną w odpowiednim miejscu na biodrach, tam, gdzie faktycznie miała się zaczynać.

Tak naprawdę, spódnicy wcale nie robiło się aż tak długo. Myślałam, że te ostatnie, najszersze okrążenia, będę robiła w tempie jedno okrążenie/dzień, ale były na tyle proste, że szły naprawdę szybko. Dodatkowo, w razie problemów zawsze można napisać do Ani (co też kilkukrotnie uczyniłam i za co serdecznie dziękuję), która z chęcią i uśmiechem pomaga w bolesnym procesie tworzenia :)

Używałam szydełka 3,5mm oraz włóczki Alize Cotton Gold (100g/330m), 55% bawełna i 45% akryl, w kolorach 262 (zużyłam 3,5 motka z zakupionych 5) oraz 427 (zużyłam może 1/3 jednego motka). Pracowało się dobrze, ale po próbce widać, że włóczka słabo znosi pranie, więc trzeba będzie poświęcić rękodzielnicze łapki i robić to ręcznie ;)

Jednak sama spódnica to dopiero część sukcesu. Nie mogłabym jej nosić bez podszewki. Niestety, mam dwie lewe ręce jeżeli chodzi o obsługę maszyny do szycia, więc długo zastanawiałam się, kogo w zrobienie podszewki perfidnie wrobić… ;) Ofiara sama zapukała do mych drzwi :P Umówiłyśmy się na barter – ona mi podszewkę, a ja jej pewnego zielonego pluszaka, któremu poświęcę kolejny wpis ;)

14k Spódnica

Kolor jest naprawdę dobrze dobrany, co z resztą widać na pierwszych zdjęciach. Podszewka jest z wiskozy, więc diabelsko się gniecie (specjalnie do zdjęcia wyprasowałam ją, ale efekt wcale nie powala :P), ale jest bardzo fajna, śliska, w dotyku i nie oblepia nóg.

Gratuluję wszystkim najwytrwalszym, którzy doczytali ten kolosalny post do końca ;) Zdaję sobie sprawę, że moja spódnica dosyć mocno różni się od pokazanego w pierwszej lekcji wzoru (przede wszystkim splot jest znacznie gęstszy), ale nie po to się tyle narobiłam, żeby na końcu stwierdzić „łe, brzydka” :P Zamierzam więc nosić ją całe lato i w nosie mieć wszystkie ewentualne niepochlebne opinie :)

A na sam koniec jeszcze jedno zdjęcie całości, tym razem na płasko:

14g Spódnica

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *