Sutasz – starcie drugie

Może trochę monotematycznie, bo to znów wisiorek, ale ponownie chciałam spróbować swoich sił ze zszywaniem sznurków. Wzór bardzo prosty, ale to chyba dobrze, zważywszy na mój niski stopień zaawansowania ;)

22a Drugi sutasz

22b Drugi sutasz

Niestety, jak już widać, efekt wcale nie jest lepszy od mojego debiutanckiego osiągnięcia :( Absolutnie nie rozumiem, jak to się stało, ponieważ w momencie zszywania sznurków wszystko wyglądało dobrze, ale w chwili obszywania kamieni zaczęła mi wyłazić nić monofilowa… Wszędzie… Wygląda to strasznie, niech nikt, komu ta technika jest bliska sercu, nie przygląda się zbyt długo. Nie wiem, czy to kwestia tego, że zaciągałam nić za mocno (a może wręcz przeciwnie?), ale końcowy efekt jest po prostu straszny. Nie miałam też odpowiednio małych koralików, by zamaskować małe dziurki powstające przy monecie i kulce na samym dole pracy. Przyszyłam więc to, co miałam, i jak widać pasuje jak pięść do nosa. Niestety, porażka na całej linii :( W dodatku, co pewnie widać trochę mniej, ten bordowy sznurek jest strasznie niskiej jakości; cały czas uczę się na czym polega sutasz, ale w tym projekcie zdecydowanie za bardzo skupiłam się na kolorach. Zupełnie nie zauważyłam, że sznurek, po który sięgam, jest produkcji chińskiej, ważne było, że pasował mi kolor. I pracowało się z nim naprawdę okropnie… No cóż, najwięcej uczymy się na błędach ;)

A na koniec jeszcze zdjęcie-dobitka, z całą mocą demonstrujące bajzel, jaki mi na tym wisiorku wyszedł:

22c Drugi sutasz

One thought on “Sutasz – starcie drugie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *