Szydełkowy Weedle

Przed Wami kolejne zrealizowane zamówienie :)

Tym razem prośba tyczyła się wykonania szydełkowej wersji pokemona Weedle – rozpoznawalnego jak świat długi i szeroki robaka ;) Nintendo przy Weedlu zbytnio nie poszalało, Pokemon to w zasadzie zlepek kulek. Co nie znaczy, że jego dzierganie obyło się bez problemów :D

31b Crochet WeedleOto i on: osiem kul, 7 par nóżek, wielki nos i dwa żądła

Wykonanie kulek to rzecz jasna banał i szydełkowe przedszkole. Jednak gigantycznym problemem okazało się dla mnie pozszywanie ich w taki sposób, by maskotka miała odpowiednią pozycję; bardzo zależało mi na tym, by pierwsze trzy człony nie dotykały podłoża. Pierwsza próba była tak zła, że całą maskotkę w zasadzie wywaliłam do kosza (odzyskałam jedynie włókno poliestrowe do wypychania oraz oczka). Przy drugiej było mniej szycia na żywioł oraz więcej przemyślanej, matematycznej precyzji. Do tego nóż na gardle w postaci kończącego się motka… ;) Na szczęście, jak widać, udało się :)

31c Crochet Weedle

Maskotka ma 20cm wysokości oraz około 30cm długości (czyli w zasadzie tyle, ile faktycznie mają Weedle w kreskówce :D). Cały korpus jest wykonany z Alize Cotton Gold, tej samej, z której robiłam Drożdże. Łapki i nosek to z kolei YarnArt Baby, żądła powstały dzięki włóczce Dora od Madame Tricote (zostało mi jeszcze od czasów BB8), a czarna podstawa żądła z tyłu maskotki to Mimoza. We wszystkim swój haczyk maczało moje ulubione szydełko 3,5mm ;) Jednej rzeczy tylko haniebnie zapomniałam – Weedle nie dostał ode mnie metki :P Trudno, nie ten, to kolejny ;) Wzór mój, ale nie udało by się bez pomocy nieocenionej Ms Premise-Conclusion i jej genialnego wzoru na idealną kulę, który powoli znam na pamięć ;) Głowa Weedla to kula o wysokości 26 rzędów, 5 kolejnych kul ma po 20 rzędów, przedostatnia kulka 18, a ostatnia – 16. Nosek, łapki i żądła to już wolna amerykanka, byle uzyskać żądany kształt ;) I jestem mega zadowolona z tego, że Weedle sam stoi! Ba, stał nawet bez nóżek :D To chyba kwestia dobrego, równomiernego zszycia kulek :)

31a Crochet Weedle

I choć Weedle wyszedł naprawdę nieźle, to i tak moje serce należy do Caterpie <3 #teamcaterpie

3 thoughts on “Szydełkowy Weedle

  1. Świetne prace, widać, że robiona bardzo dokładnie :) Ja też wiele razy wyrzuciłam maskotkę, bo mi się nie podobała po wykonaniu… oj z jednej strony trudne jest wyrzucać tyle pracy, z drugiej – cenna lekcja na przyszłość. Gratuluję wytrwałości ;)

  2. Wyszedł Ci świetnie! I jak kiedyś będziesz miała dzieci i spytają po co im nauka matematyki, to masz odpowiedź, że do szydełkowania:D

  3. Pokemony to dla mnie czarna magia, dlatego nie jestem w stanie porównać, ale ogólnie jest bardzo mi sie podoba :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *