Tajemne Ścieżki z Drops Lace

Ten projekt był prawdziwą drogą przez mękę… Głównie przeze mnie samą, bo zdecydowanie zrobiłam wszystko, by nie było za łatwo ;) Chusta powstawała z myślą o mojej babci, która równo dwa tygodnie temu obchodziła jakże szlachetne osiemdziesiąte urodziny. Z tej okazji chciałam zrobić dla niej coś ręcznie i dość szybko zdecydowałam się na chustę – babcia chętnie nosi wszelkie szaliczki i apaszki, więc czemu by nie. Wzór też wybrałam bardzo szybko; przeglądając Raverly moje serce podbił Secret Paths od  Johanny Lindahl, pokazującej swoje cuda na blogu Mijocrochet. Cały czas jestem naprawdę zadowolona z tego wyboru, chusta wyszła świetnie :)

70a Secret Paths shawlUdzierg w całej swej rozpiętości
70b Secret Paths shawlZoom na pasiasty wzór

Dłuższy moment zajęło mi za to zdecydowanie się na włóczkę. Bardzo chciałam, by prezent został wykonany z bardziej szlachetnej przędzy niż akryl czy bawełna. Zaczęłam z (za)wysokiego C – sprawdzałam ceny włóczek kaszmirowych, jedwabnych, merynosów… Generalnie cena 100m nie spadała poniżej 15zł, a to zdecydowanie przekraczało mój budżet. Zwróciłam się więc z prośbą o radę na Facebookowej grupie Społeczność Blogów Szydełkowych, gdzie jedną z sugestii było sięgnięcie po Drops Lace, mieszankę alpaki i jedwabiu. Motek Lace’a kosztował nieco ponad 20zł, ważył 100g i składał się z aż 400m! To zadecydowało o kupieniu trzech motków właśnie tej włóczki oraz okazało się moim największym błędem ;)

70c Secret Paths shawlA teraz pasy po skosie, tak też bardzo ładnie się prezentują

Nie zrozumcie mnie źle; Drops Lace jest szalenie miły w dotyku, a jego wydajność po prostu przechodzi ludzkie pojęcie. Najdobitniej uświadomił mi to ostatni rządek: z motka został mi dosłownie ogryzek, mały, klapnięty zwój włóczki. Poważnie się zastanawiałam, czy nie szkoda mojej roboty by próbować dociągnąć tę resztkę do końca, ale ostatecznie zdecydowałam, że skoro już widzę koniec i zaraz uwolnię się od tego przekleństwa, to mogę jeszcze chwilę podłubać i sprawdzić, na jakim etapie zabraknie mi włóczki. Nie zabrakło. Z tej nędznej końcówki wystarczyło nitki na zrobienie ostatniego, przecież najdłuższego, rzędu chusty, a i tak zostało jeszcze parę metrów. Ale, o czym zupełnie nie pomyślałam zamawiając Lace’a, włóczka, na moje potrzeby, była po prostu za cienka. Pracy przybywało okrutnie powoli, mimo tego, że naprawdę solidnie do niej zasiadłam. Nie wyrobiłam się na urodziny babci, ba!, w dzień jej święta byłam może w połowie roboty. Grubość (a w zasadzie: cienkość) włóczki dała mi się naprawdę mocno we znaki. Oprócz tego dobrze się z nią pracowało (nie rozdwajała się, gładko chodziła po szydełku), ale w momencie prucia dłuższe włoski typowe dla alpaki nie zawsze chciały bezproblemowo się rozplątywać.

70e Secret Paths shawlCałość, złożona po chustowemu

Wzór za to jest naprawdę wspaniały i gorąco go polecam. Nie zawiera żadnych podstępnych splotów, bardzo szybko uczymy się go na pamięć, a efekt końcowy jest świetny – idealny zestaw dla początkujących :) Wszystko dzięki zastosowaniu słupków reliefowych, które tworzą pasiasty/ścieżkowy wzór oraz powodują, wraz z bardzo miłą włóczką, że chusta jest naprawdę mięciutka w dotyku. Niestety, ponieważ nie umiałam oszacować, ile włóczki zejdzie na bordiurę*, a nie chciałam kupować kolejnego motka, zupełnie z niej zrezygnowałam. Jeżeli jeszcze kiedyś sięgnę po ten wzór (a mam na to autentyczną ochotę), to na pewno użyję grubszej włóczki i nie odpuszczę już ani rządka :) W zamian za bajeczne wachlarzyki, moją chustę wykańczają po prostu 3 rządki zwykłych słupków – bałam się kontynuować motyw, by nitka nie skończyła się gdzieś w jego środku. Nie jest ozdobnie, ale przynajmniej chusta jeszcze trochę urosła.

70d Secret Paths shawlMoje mało popisowe wykończenie

Użyte przeze mnie motki Dropsa mają kolory 5310 jasny brąz (zużyte 2 motki) i 2020 jasny beż camel (jeden motek). Początkowo myślałam, czy by tego jaśniejszego paska nie dać pomiędzy motkami brązu, ale tak chyba jest lepiej. Kolory wyjątkowo nie moje, ale za to bardzo w palecie uwielbianej przez babcię :) Całość dziergane moim wiernym 3,5mm, sugerowanym zresztą na banderoli, choć początkowo wydawało mi się, że będzie za duże. Chusta ma około 130cm na przeciwprostokątnej i 60cm wysokości, ale na pewno jeszcze trochę „urośnie”, bo nie wątpię, że reliefowe paski trochę rozejdą się przy noszeniu. Cztery tygodnie dziergania, dlatego na blogu było tak cicho ;) Obiecuję, że koniec tych nieplanowanych wakacji, a w następnym wpisie mam zamiar pochwalić się Wam pracą wykonywaną zupełnie nową techniką :)

70f Secret Paths shawlJak chusta, to obowiązkowe zdjęcie na krześle! :)

*ozdobne wykończenie brzegu

7 thoughts on “Tajemne Ścieżki z Drops Lace

  1. Piękna chusta! Kolory też nie moje, ale w tym zestawieniu bardzo mi się podobają, a Twoje wykończenie chusty chyba nawet bardziej mi się podoba niż oryginalne. Jeżeli chodzi o włóczkę to w swoich zasobach mam chyba dwa motki, ale jeszcze nic z niej nie robiłam. Aktualnie testuję inną włóczkę Dropsa – Kid-Silk i jak na moher jest bardzo ok.

  2. Ależ to była męka, ależ to była podróż zwana chustą. Gratuluję końca i czekam na kolejne twory, bo zapowiada się ciekawie:D

  3. Witam Miła Agnieszko. Wykonałaś „kawał” porządnej pracy! Doceniam Twój zamysł na prezent dla Babci. Wzór piękny, kolory bardzo, bardzo cieplutkie! Babcia z pewnością doceni, mimo, że prezent nieco później otrzyma Doceni jesienią, zimą. A wszystko przed Tobą. Cienka nitka=droga przez ….. Ale nie zawsze tak jest. Drutami byłoby chyba jeszcze dłużej. Wybrałaś , moim bardzo skromnym zdaniem, bardzo dobrą włóczkę. Miękka, śliczne kolory, Babcina miękkość. Jestem trochę wzruszona Twoim wpisem. Bardzo ładnie wyszło wszystko. Serdecznie pozdrawiam Ciebie. Życzenia dla Babci. A jak poszło z rosyjskimi listkami? Dla mnie to była piękna praca.
    Ola

  4. Ja nie miałam jeszcze przyjemności dziergać z tej włóczki, ale wygląda na bardzo elegancką i lekką :) Chusta jest cudowna <3 piękny prezent na tak piękne urodziny! Jestem zachwycona wzorem! Jest piękny i bardzo elegancki :) Zrobiłaś kawał (naprawdę kawał) bardzo dobrej roboty. Jedyne zastrzeżenie jakie mam, to nie zostawiaj nas już na tak długo ;) Brakowało mi Twoich wpisów, także dobrze, że więcej nie wywiniesz takiego numeru :D

  5. Piękna chusta z pewnością przypadła Babci do gustu. Mnie również bardzo się wzór podoba, a kolory …najważniejsze, że dobrane indywidualnie do upodobań obdarowanej🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *