Tęczornica

Pozostając w temacie promieniowania elektromagnetycznego z widzialnego przez człowieka zakresu, powołałam do życia Tęczornicę. W zasadzie już w momencie dziergania Tęczorożca wiedziałam, że czas na kolejną kolorową zabawkę, tym razem przeznaczoną dla niespełna rocznej córki znajomego małżeństwa, która, tak się składa, jest też posiadaczką kocyka-łąki. I chociaż to trawiaste zbiorowisko roślinne ma niewiele wspólnego z morskim mięczakiem, to mam szczerą nadzieję, że oba przedmioty sprawiają małej choć trochę radości :)

87b Crochet rainbow octopusOśmiornica w pozycji noga-na-nogę, ewentualnie: macka-na-mackę

Maskotkę robiło się zaskakująco przyjemnie, prawdę mówiąc dużo milej, niż poprzedniego jednorożca. Kluczem do sukcesu jest mała liczba elementów, których zszywanie to dla mnie zawsze najmniej przyjemna część tworzenia zabawki. W Jednorożcu była głowa, tułów, 4 kończyny, para uszu, róg oraz 9 pasm grzywy oraz 6 ogona, czyli w sumie 24 zszywania. Tutaj było tylko 8 macek przyszytych do żarówiastej głowy i po robocie, to wieeeelki plus. I nawet macki robiło się bardzo sprawnie; obawiałam się, że dłuższe świderki będą męczące (zwłaszcza ich pierwszy rząd, kiedy wkłuwam się półsłupkami w oczka łańcuszka), ale poszło szybko i przyjemnie.

87c Crochet rainbow octopus

Po raz pierwszy zrobiłam fachowe oczy do amigurumi w całości na szydełku; mimo przypisywanego safety eyes bezpieczeństwa, nie mam odwagi dawać maskotki z takimi wykończeniami tak małemu człowiekowi. Skorzystałam więc z filmika od Tanya’i Naser i wydziergałam trzy mięciutkie, nieszkodliwe oczęta. Tak, były konieczne trzy: moje koty momentalnie upolowały pierwsze z nich ku własnej uciesze. Pocieszam się myślą, że to pierwsze było najkrzywsze, więc w zasadzie wyświadczyły mi przysługę ;)

87a Crochet rainbow octopusIle by nie kombinować ze zdjęciami – było źle. Niech wraca lato i doskonałe, naturalne oświetlenie!

Pomysł na wydzierganie właśnie ośmiornicy przyszedł niemal naturalnie – dużą inspiracją była dla mnie akcja Ośmiorniczki dla wcześniaków. Jednak nie mniejszy wpływ miała moja niechęć do dawania typowych form: misiów, kotków, piesków i czego tam jeszcze. O nie, od tej dziwnej ciotki musi być dziwna zabawka :D Miałam tylko mały problem z liczbą macek; w tęczy jest 6 kolorów, ale ośmiornice mają rzecz jasna osiem ramion… Zdecydowałam się na bogatszy wariant i do kolorów tęczy dodałam różowy oraz błękitny. Co ważne – kolory są przyszyte w kolejności, w jakiej występują na tęczy, także nie ma to tamto, to naprawdę dobrze przemyślana maskotka!

Powstała z włóczek Jeans od YarnArtu oraz Vlny Hep. Główka to kolor kremowy, mimo, że na początku planowałam biel taką, jak w Tęczorożcu. Koleżanka w pracy zwróciła mi jednak uwagę, że „biały” i „zabawka dla dziecka” to nie są słowa, które często występują w parze ;)

87d Crochet rainbow octopus

Teraz, gdy całość jest już skończona i obfotografowana widzę jednak, że czegoś brakuje. Czegoś na tej łysej jak kolano głowie ;) Może zgrabnego kapelutka albo kokardki? Już się nie przekonam, Tęczornica opuściła moje progi.

4 thoughts on “Tęczornica

  1. Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie :D. A lekko zasłonięte rondem eleganckiego kapelusza byłyby jeszcze bardziej urocze i tajemnicze :D.

  2. Tęczornica jest rewelacyjna! Sama zastanawiałam się, jak to jest z tymi kolorami – aż musiałam sprawdzić (nie, żebym Ci nie wierzyła – bardziej dla swojej ciekawości, bo mam w głowie kolory tęczy i okazało się, że są nie po kolei) :) Biel i Maluch zupełnie nie idą w parze :) I pomyśl sobie, co by było, gdyby w małe rączęta dostała się kokardka? Także według mnie dobrze, że ma tylko macki :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *