USA – Szop pracz

usa_baner

Stany Zjednoczone jako biżuteryjna inspiracja niespecjalnie mi pasowały. Niestety, USA kojarzą mi się raczej negatywnie: mało inteligentni ludzie, którym trzeba pisać na kubku kawy „UWAGA! Gorące!”, bo inaczej pozwą Cię o wielomilionowe odszkodowanie. Otyłość. Szkole strzelaniny. Głębokie przekonanie o wyższości swojego narodu nad dowolnym innym. Zapędzenie Indian do rezerwatów. Gigantyczne, betonowe, brudne miasta. Wysoka przestępczość. Jak widać, nie do końca wierzę w „american dream”; moim wyobrażeniom bliżej do koszmaru, niż snu, w którym każdemu mogą spełnić się marzenia ;) Podczas rozmowy o tej inspiracji Runa zwróciła jednak uwagę, że na terenie Stanów Zjednoczonych jest wiele pięknych miejsc – Wielki Kanion, Niagara, Góry Skaliste. Uczepiłam się tych przyrodniczych skojarzeń, ale i tak nie zaowocowały żadnym biżuteryjnym skojarzeniem. Przypomniały mi za to o pewnym sympatycznym zwierzaku, który pochodzi właśnie z tych ziem, a z którym jestem mocno związana od czasu studiów. Dziergany na żywioł szop pracz, voilà!

67a Crochet racoonSwobodna poza

Starałam się, by był możliwie dokładny anatomicznie, ale teraz trochę żałuję, że nie zrobiłam go bardziej w stylu amigurumi. Może machnę jeszcze jednego ;) Nie, żeby z tym było coś nie tak, ale chyba nie mam jeszcze odpowiednich umiejętności, by wiernie oddawać naturę, więc równie dobrze mogę dziergać zupełnie przerysowane proporcje ami. Fajnie wyszły łapki – są naprawdę plastyczne, jak wsadzę do środka druciki kreatywne, to będzie bomba :) Niestety coś nie trafiłam z nóżkami. Nie wiem, czy są po prostu za małe, za krótkie lub za długie, ale coś mi w nich nie gra.

67e Crochet racoon2
Tutaj z łapkami grzecznie wzdłuż tułowia
67c Crochet racoonProfil, specjalnie by pokazać ogon

Ogon wyszedł nieźle i to za pierwszym razem, odpowiedniej długości i kształtu. Oczy są trochę krzywo – wynika to z ułożenia półsłupków. Mimo tego, że obie biało-czarne łaty pod oczy robiłam identycznie, to jedną musiałam lustrzanie odwrócić. Chyba przez to dziurki w splotach nie wypadają w tych samych miejscach i Szop jest trochę krzywy. To jednak tylko drobny mankament, wszak w naturze nie ma idealnej symetrii ;)

67b Crochet racoonOczy, pyszczek i uszka z bliska

Ponieważ cały wzór wymyślałam na poczekaniu, stworzenie Szopa zajęło mi około pięciu dni. Sporym wyzwaniem okazało się zrobienie głowy. Nie chciałam, by była po prostu kulką, bo szopy mają takie fajne, puchate baczki. jednak oddanie tego szydełkiem sprawiło mi sporo problemów. Ostatecznie głowa ma kształt zbliżony do dzwonka (choć bez dodatkowego zwężania zaraz po najszerszym okrążeniu; nieźle widać to na zdjęciu z profilu) i choć nie do końca o to chodziło, to i tak jest nieźle.

Maskotka została zrobiona szydełkiem 3mm oraz włóczkami Vlna Jeans oraz YarnArt Jeans. Wypchanie to kulka silikonowa. Ma około 15-16cm wysokości, a od stóp do ogona mierzy prawie 14cm. Bardzo cieszę się, że go zrobiłam, bo odczuwałam już tęsknotę za szydełkiem :) No i przecież taki przystojniak wyszedł, miło popatrzeć :)

67d Crochet racoonTeraz ja tu rządzę!

4 thoughts on “USA – Szop pracz

  1. Twoje skojarzenia o USA są dokładnie takie same jak moje. Szop natomiast jest cudowny, tutaj jesteś zbyt krytyczna wobec siebie ;) serio! Nie wiem, co jest „nie tak” z nóżkami – mi się podobają. A oczka, no cóż, może i troszkę krzywo są, ale dodają mu uroku, nawet miałam wrażenie, że ma po prostu nieco przechylona główkę :) ma w sobie tą słodkość i piękno :D ja tam bym takim słodziakiem się zaopiekowała :D

  2. Ach … te oczy, ogon w paski <3. Fantastyczny szop, świetne skojarzenie :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *