Virus Ciastko z Jagodami (alias Plama benzyny)

Sezon grypowy w pełni, nic więc dziwnego, że i mnie dopadł Virus. Żałuję tylko, że tak późno! Ten wzór jest kapitalny :) Schemat jest bardzo popularny, więc trudno mi wskazać jego twórcę. Ja uczyłam się dziergać razem z tutorialem ze Szkoły Szydełkowania – bardzo solidny, kompletny materiał, serdecznie polecam :) Tak naprawdę zaczęło się od tego, że na Boże Narodzenie dostałam 4 motki Nako Vals – dwa w kolorze 86383 (kolor w jednym ze sklepów opisany jako „Miętowa Pralinka”) oraz dwa w 86385 (aka „Ciastko z jagodami”, choć znalazłam też „Azuryt w miedzi”). Ciemniejsze motki od razu przypadły mi do gustu i początkowo zamierzałam zrobić z nich czapkę. Uznałam jednak, że włóczka jest odrobinę za cienka i od tego wniosku do decyzji o robieniu chusty było już bardzo blisko ;) A że podczas robienia Kocyka w pewnym momencie musiałam poczekać parę dni na dostawę włóczki, siadłam i machnęłam Virusa.

51a Virus shawl gasolineChusta w całej swej rozpiętości
51b Virus shawl gasolineZbliżenie na ażur

Virusa robi się niesamowicie szybko, a wzór jest prosty jak konstrukcja cepa. Po przerobieniu motywu dwa razy już dobrze pamiętałam schemat i mogłam zamienić wskazówki Ani ze Szkoły na serial :P (wybacz Aniu^^”). Praca przybywała w oczach, chustę zrobiłam w zasadzie w dwóch podejściach – jednego dnia przerobiłam jeden motek, drugiego drugi. Niestety, wraz z rozwijaniem się motka odkryłam, że rozpoczynająca go mieszanka soczystej ultramaryny i fioletów szybko zmienia się na rzecz szarego i beżu, którego sumarycznie jest więcej. Gdyby proporcja była dokładnie odwrotna, byłby to melanż moich marzeń ;)

51c Virus shawl gasolineCieszę się, że na ostatnie okrążenie znalazło się jeszcze trochę granatu – chusta ma dzięki temu fajny kontur :)

To była moja pierwsza praca z użyciem Nako Vals i muszę przyznać, że nie polubiłam tej włóczki. Zaskakująco długi kłak, słabo skręcona, kiepsko się pruje, a gwoździem do trumny było dla mnie to, że motek ledwie trzyma się w całości, co pokazuje kolejne zdjęcie (to właśnie nieużyty jak do tej pory motek Miętowej Pralinki).

51d Virus shawl gasolinePasma włóczki po prostu zsuwają się z motka. Wciąż da się z tego dziergać, no pewnie, ale zadziwiająco mnie to denerwowało.

Dużym zaskoczeniem był też dla mnie sugerowany na banderoli rozmiar szydełka – producent zaleca 2,5mm. Ja użyłam najpierw 3mm, by szybko zamienić je na 4mm, a i piątką pewnie by poszło bez szkody dla fasonu. Nić jest dosyć gruba, a przez słaby skręt używanie szydełka tak małego jak 2,5mm skutkuje wbijaniem szydełka w środek nici. Nigdy nie spotkałam się z tak nietrafioną, moim zdaniem, sugestią wielkości szydełka. Ale ale, po pierwsze: od czegoś jednak mamy swój własny rozum, a po drugie, z tego co się orientuję, szydełkowanie rozmiarem innym niż zalecany nie jest jeszcze karalne ;) Uważam, że dzięki użyciu większego szydełka chusta wyszła bardziej miękka (próby 3mm szydełkiem tworzyły bardzo zwartą strukturę, w której trudniej było dostrzec wzór). Jednak pomimo tylu uwag nie uważam, żeby Nako Vals była jakąś straszną włóczką – po prostu nie jesteśmy kompatybilne ;) Za to Runie od razu wpadła w oko :D W pierwszych słowach zachwycała się połyskiem włóczki (którego ja autentycznie nie dostrzegam) oraz zestawem kolorów (…już wiecie, co o tym myślę :P). Z radością więc dodziergałam chustę do końca i wręczyłam jej w prezencie ;) Ja mogłam poćwiczyć nowy wzór, poznać nową włóczkę, a ona ma chustę, którą faktycznie będzie nosić. Rękodzielnicza symbioza w najlepszym wydaniu :D

51f Virus shawl gasoline

Chusta robiona z dwóch motków (z ostatniego zostało dosłownie kilka metrów) ma około 115cm na przeciwprostokątnej oraz około 55cm wysokości. Po udzierganiu zablokowałam ją (to było moje pierwsze blokowanie w życiu) i wydaje mi się, że faktycznie wzór jest trochę lepiej widoczny po gimnastykowaniu chusty na mokro ;) To na pewno nie był mój ostatni Virus. To, jaki fajny efekt można osiągnąć tak prostym wzorem jest po prostu niesamowite :) Już mi się marzy Virus w jednym kolorze (może z jakiejś lekkiej, letniej przędzy – czarna elegancka chusta na wieczorowe wyjścia?), albo w równe, naprzemienne pasy (tyle tej alpaki mi zostało po kocyku…). Faktycznie zaraźliwy wzór :)

9 thoughts on “Virus Ciastko z Jagodami (alias Plama benzyny)

  1. Runa pozdrawia! Będzie nosić i dziękuje stokrotnie!:* Chusta w realu jest przepiękna! Ja ją kocham:) i może też się zarażę Virusem, bo wzór wdzięczny.

  2. Chusta wyszła obłędna :) a co do nako vals – no niestety, jest to włóczka z licznymi wadami, ale i tak warta kochania za kolorki. Może bardziej przypadnie ci do gustu jej cieńsza siostra Nako Arya z domieszką alpaki?

    1. Będę miała w pamięci, bo póki co choruję na te włóczki z Kolorowych Motków, które ostatnio opisywałaś :)

  3. Piękna chusta i to porównanie do jagodowego ciasta mmm, może masz gdzieś też przepis, w którym warstwy ciasta układałyby się jak w Twojej chuście? ;) świetne kolorki, ale to, że motki się rozwijają w trakcie pracy, to faktycznie minus.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *