We Love Amigurumi – recenzja czasopisma

Z lekkim opóźnieniem wynikającym z wakacyjnych wojaży, ale w końcu go mam – specjalny numer magazynu Anna „We Love Amigurumi”. Jako człowiek, który właśnie od amigurumi zaczynał swoją przygodę z rękodziełem nie mogłam przejść obok niego obojętnie – przed wyjazdem zamówiłam numer specjalny Anny, a gdy wróciłam czekał na mnie w skrzynce. Od razu został wstępnie przejrzany, ale dopiero dziś miałam więcej czasu, by zagłębić się w treści.

29a We Love Amigurumi

Więc od początku: to pierwszy numer specjalnego wydania magazynu Anna – Anna Specjalna – o tytule We Love Amigurumi. Wszystko rzecz jasna wydane przez BPV, wydawnictwo, którego nie można nie znać siedząc już chwilę w szydełku. Okładka jest bardzo zachęcająca, myślę, że dzięki niej po gazetę sięgnęły również osoby nie mające do tej pory pojęcia, czym jest amigurumi. A co w środku….? Już pokazuję :)

29e We Love AmigurumiTrzeba docenić podobieństwo maskotki do faktycznego Dzięcioła dużego, łącznie z czerwoną plamką na głowie, czyli cechą dymorficzną tego gatunku
29d We Love AmigurumiLiski pustynne są oczywiście słodkie, ale te uszka odrobinę za bardzo przypominają mi mysie
29c We Love AmigurumiaNietoperz jest kapitalny! Ta maskotka na pewno ociepli wizerunek gatunku ;)

Więc jak widać – wszystko jest śliczne. Schody zaczynają się jednak, gdy chcemy wykonać jakąś maskotkę… Opisy maskotek są katastrofalne. Co od razu rzuca się w oczy: zamiast półsłupków wszędzie, absolutnie wszędzie jest napisane „oczka ścisłe”. Jeżeli jakaś biedna dusza ochoczo zabierze się za wykonanie którejś maskotki i wygoogla sobie, jak owo oczko ścisłe się robi, to znienawidzi szydełkowanie. Każdy, kto w jedno oczko ścisłe próbował kiedyś wrobić kolejne wie, o czym mówię – to jest gehenna, tego się po prostu nie robi. Gigantyczny błąd, który przewija się przez całe niemal 50 stron pisemka.

Druga rzecz to unikanie z jakiegoś powodu magic ringów. Może ta tajemna wiedza zostanie przekazana czytelnikom w drugim numerze, ale póki co wszędzie czytamy, że należy zrobić „X oczek ścisłych w pętelkę i zamknąć 1 o. ścisłym zamykającym w okr.”. Pomijając już te nieszczęsne oczka ścisłe, nie wiem, dlaczego podkreślono, że trzeba zrobić je w pętelkę, a potem dopiero zamknąć w okrążenie. Dla mnie to brzmi jak konieczność zrobienia dwukrotnie tego samego.

Trzeci grzech We Love Amigurumi to brak konsekwencji podczas opisywania schematów. Przerobiłam sobie jeden projekt (o tym będzie jeszcze niżej :) i po drodze czułam się trochę zagubiona. Każde okrążenie jest oznaczone numerem i skrótem „okr”, żebyśmy wiedzieli, gdzie się cały czas znajdujemy. W trakcie opisu to się niestety zmienia; do 10 okrążenia były kolejne oznaczenia „9 okr.”, „10 okr.” itd. A później nagle punkty 11-15 są pozbawione skrótu „okr”, bo istotnie nie dotyczą robienia okrążeń, tylko zawierają szczegółowy opis łączenia elementów. Jednak gdy te elementy zostaną już połączone, zamiast wrócić do „11 okr” mamy…. „16 okr”. Czyli kolejny numer, który nijak się ma do tego, ile faktycznie mamy zrobionych rzędów. Trochę amigurumi w życiu zrobiłam, więc machnęłam na to ręką i robiłam po swojemu, ale większość początkujących prawdopodobnie chwyci się za głowę.

Grzechem czwartym i ostatnim są amigurumi-triki opisane na końcu numeru. Jeżeli zrobiliście w swoim życiu jedną maskotkę, to jesteście o lata świetle przed tymi trikami. Większość z nich trudno w ogóle nazwać trikami, bo jakim to trikiem jest zamontowanie oczka? Resztę przemilczę.

Generalnie gazetka robi fantastyczne pierwsze wrażenie, lecz później entuzjazm mocno siada… Z pewnością nie jest dla zupełnie początkujących – to z powodu wymienionych błędów przy opisywaniu schematów – i jednocześnie nie nadaje się dla osób z większym doświadczeniem, które wszystkiego, co zawarto w numerze, są już świadome. Ważne jednak, że poczyniono pierwszy krok i na polski rynek w ogóle trafiło coś, co traktuje o amigurumi. Ja trzymam kciuki, by ta pierwsza jaskółka faktycznie zapowiadała wiosenny rozkwit tej tematyki ;)

Żeby móc to wszystko z czystym sumieniem opisać, wzięłam się za bary z jednym schematem, konkretnie zakochanym ślimakiem:

29b We Love Amigurumia

Ostatecznie zrobiłam tylko serduszko, bo opadły mi witki i zwyczajnie odechciało mi się robić więcej. Wyszło jak wyszło, nie jestem zadowolona tylko z końcówki, mogłam zamknąć serduszko szybciej.

29f We Love Amigurumi

A na koniec dodam jeszcze, że z początku byłam lekko przerażona tym, jak bardzo ta gazeta nie przypadła mi do gustu. Jak tu napisać coś negatywnego, pewnie cały szydełkowy światek jest zachwycony! Zatem przed kliknięciem „opublikuj” przeprowadziłam krótkie poszukiwania. I okazało się, że moje zdanie raczej pokrywa się z tym, co myślą ludzie siedzący w temacie ;) Ależ ulga ;)

5 thoughts on “We Love Amigurumi – recenzja czasopisma

  1. Może do nauki tej techniki nie jest zbyt fortunna, ale fajnie, że w ogóle coś takiego powstało ;) Mam i ja, choć w ramach bardziej ciekawostki, niż must have.

  2. Ja też mam tę gazetkę. Nie jestem mocno zaawansowana, ale też nie początkująca, jeżeli chodzi o szydełkowanie i się lekko przeraziłam samymi opisami… Dodatkowo dzięki Wam, bardziej doświadczonym wiem, że nie chodzi o oczka ścisłe ;) tego nie wiedziałam, także szybko bym porzuciła tę przygodę ;)

  3. Oczywiście kupiłam, ale zachwycona nie jestem. Osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z szydełkiem na pewno nabawią się solidnego bólu głowy podczas prób stworzenia czegoś z tych opisów. Ale na plus jest to, że ktoś jednak zajął się tematem, może w przyszłości błędy zastaną naprawione i będzie to kolejna fajna gazetka dla maniaczek szydełka :).

  4. Nie kupiłam.. W kiosku rzuciłam się na gazetkę, ale jak ją przejrzałam, to poza ładnymi zdjęciami i cudnym nietoperkiem, nie miała nic, za co chciałabym zapłacić…

  5. Hej, od nie dawna zaczęłam szydełkować- i jestem zaczarowana amigurumi. Niestety nigdzie nie jestem już w stanie dostać numeru 1/2016 Amigurumie o którym pisałaś.
    Mam ogromną prośbę czy mogłabyś mi podesłać kilka wzorów? Jeśli oczywiście to nie problem.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *