Więcej frywolitkowych gwiazdek

Czółenka przewozi się łatwiej, niż motek włóczki i szydełka. Dlatego gdy tylko nauczyłam się na pamięć wzoru z bloga Sharon’s Tatted Lace, zaczęłam umilać sobie przydługie podróże MPK supłaniem :) Pierwotny plan zakładał stworzenie 3 kompletów gwiazdek po 6 sztuk: całego w bieli, biało-czerwonego oraz niebiesko-białego. Niedawno zostałam jednak poproszona o zrobienie dziesięciu gwiazdek na biało, więc dosupłałam jeszcze cztery takie, a na próbę wykonałam też gwiazdkę z koralikami. Dość pisania, czas na zdjęcia :)

41a-tatted-snowflakesKolekcja gwiazdek wg wzoru Sharon
41b-tatted-snowflakesPo jednej sztuce każdego typu

Supłanie było bardzo przyjemne, gorzej jednak ze zdjęciami – trudno było mi wybrać tło ;) Póki co staram się trzymać na blogu biało-niebieskiej kolorystyki, nie chciałabym wprowadzać nagle nowego tła, by nie psuć ten spójności. Mam nadzieję, że wszystko jest w miarę widoczne (zwłaszcza białe środki gwiazdek na białym tle). Poza tym, to w kółko ten sam wzór, uwierzcie mi na słowo ;)

41c-tatted-snowflakesBiałe to moje ulubione, a krótka ankieta wśród znajomych pokazała, że nie tylko ja lubię tę klasyczną prostotę :)

41d-tatted-snowflakes

Po supłaniu przyszła kolej na krochmalenie. Nie to, żeby gwiazdki bez niego nie trzymały fasonu – naprawdę miały się o wiele lepiej niż pamiętnie gwiazdki na szydełku z zeszłego roku – ale te trójlistne koniczynki na końcu każdego ramienia są połączone z łukiem ledwo dwoma nitkami. Z tego powodu w tym miejscu gwiazdki najchętniej się gięły, przekręcały i składały, a krochmal w zasadzie całkowicie to powstrzymał. Trzeba było jednak trochę się w nim pobabrać ;)

41z-tatted-snowflakes

Gwiazdki zostały zrobione trzema rodzajami nici. Białe to Aida Anchor 20 w kolorze ecru (czyli w zasadzie nie do końca białe ;), fragmenty czerwone to Kaja 15 w kolorze 307, a niebieski kordonek to pozostały z robienia serwety Cotton Filet w kolorze 053. Aidą pracowało się naprawdę dobrze, CF szło o wiele lepiej, niż podczas robienia serwety i jego rozmiar był bardzo zbliżony do Aidy, natomiast po Kaję więcej nie sięgnę :P Kordonek jest jak dla mnie za słabo skręcony i mocno się kłaczy w porównaniu do dwóch wcześniej wymienionych. Myślę, że jedną gwiazdkę robię około godziny, może półtorej, w zależności od tego, ile błędów popełniam i czy przypadkiem nie rozprasza mnie serial :)

I jeszcze słówko o koralikach – użyłam Fire polish w kolorze neon red. Prawdę mówiąc zawsze bardziej podobały mi się gładkie koraliki niż te fasetowane, ale to był idealny kolor ;) Miałam jednak nieprzewidziane problemy z nawlekaniem. Albo igła była na tyle cienka, by przejść przez dziurkę koralika jednocześnie nie mieszcząc kordonka, albo odwrotnie: kordonek wchodził w oczko, ale igła nie przechodziła przez koralik. Co tu robić, jak żyć? Za bardzo mi zależało na spróbowaniu z koralikami, by po prostu się poddać. Każdy koralik został więc nawleczony bezpośrednio na nitkę, co wymagało cierpliwości tybetańskiego mnicha, bo dziurka w koraliku jest mniej więcej dokładnie taka, jak szerokość kordonka… Modlitwy i zaklęcia podziałały, udało mi się nawlec te 6 koralików na jedną gwiazdkę. Było to jednak dosyć upierdliwe, więc cieszę się, że nie musiałam tego powtarzać ;) Całej sytuacji oczywiście dałoby się uniknąć, gdybym najpierw pomyślała, a potem zaczęła supłać…. Ale wiecie jak to jest, jak ktoś dopiero uczy się nowej techniki – błędy zamieniają się później w piękne wspomnienia, z których wyciąga się najwięcej nauki ;)

4 thoughts on “Więcej frywolitkowych gwiazdek

  1. Pięknie wyszły :) Takie ozdoby mieć na święta to skarb. Jestem ciekawa jak będzie wyglądać Twoja choinka :)
    Nie bałaś się że szpilki puszczą rdzę przy krochmaleniu czy może to jakieś specjalne szpilki? ;p

    1. Kilka razy już krochmaliłam z użyciem tych szpilek i mam do nich zaufanie :) A to zupełnie zwykła paczka szpilek z papierniczego, może trafiłam na jakieś udane :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *