Chiński Zodiak – Tygrys Tobey

Chiński Zodiak – Tygrys Tobey

Kto czekał na Tygrysa, ten w końcu się doczekał :)Trzecim znakiem Chińskiego Zodiaku jest Tygrys: odważny, śmiały, pewny siebie, niezłomny, ale też pełen energii, entuzjazmu i…. czarujący! Czy wiecie, że w Chinach to do Tygrysa przylgnęło określenie Król Zwierząt? Nie dziwię się, bo nie chodzi o to, że nie lubię lwa, ale tygrysy zawsze podobały mi się znacznie bardziej ;)

   

Pamiętacie jak przy Otto pisałam, że jego wzór w zasadzie był w mojej głowie i czekał tylko na przelanie na papier? Powstawanie Tobey’ego to była dla odmiany orka na ugorze! Samo ustalenie ułożenia pasków zajęło mi chyba z tydzień siedzenia po pracy i dłubania. Potem uszka, pyszczolek, ogonek… A na końcu wygląda jak lisek, a nie tygrys :D (albo jak panda mała, jak słusznie zauważyła Runa) Na szczęście to tylko w tej wersji kolorystycznej, a bardzo mi szkoda, bo wydawało mi się, że to taka tygrysia rudość. No jednak peszek, żółta wersja chyba prezentuje się lepiej ;)

To była pierwsza duża przeszkoda. Po raz pierwszy pomyślałam, że porywam się z motyką na Słońce, że tego jest za dużo, że nie dam rady. Miałam gotowe dopiero dwa z dwunastu wzorów! Kryzys był naprawdę poważny. Na szczęście, mam w pracy koleżankę z roku Tygrysa, która bardzo liczyła na ten wzór, więc nie mogłam jej po prostu zawieźć, prawda?

Tobey jest jednym z najtrudniejszych wzorów, przez samą konieczność zmiany koloru w trakcie dziergania. Nigdy nie lubiłam tego robić, bo zwyczajnie mi to nie wychodziło. Ciągle nie jestem mistrzem, zrobienie tych kilku pasków naprawdę wymagało ode mnie maksymalnego skupienia ;) Bardzo podziwiam wszystkie szydełkowe prace robione z kilku kolorów – jeśli to ogarniasz, to wiedz, że masz super umiejętność!!

Generalnie jestem zadowolona z tego, jak wyszedł Tobey – jest ciągle w moim stylu, pasuje do wszystkich pozostałych maskotek. Ale muszę być szczera sama ze sobą – widziałam wieeeeele lepszych szydełkowych tygrysów. Gdyby ten jednak Wam się spodobał, możecie kupić jego wzór w moim sklepie na Etsy . Do 14 lipca włącznie jest na promocji -15%, a jeśli odwiedzicie mój profil na Instagramie  to we wpisie o Tobeym bez problemu znajdziecie kod dający aż 30% zniżki!

.

.

.

Aż mi głupio tak się tutaj reklamować^^’ ale co zrobisz, rozpoczęłam prowadzenie biznesu, więc jakoś klientelę pozyskać trzeba :P Ale prawda jest taka, że już sama Wasza obecność, lajk na fejsie czy insta, nawet jeden miły komentarz są dla mnie absolutnie bezcenne i dają mi ogrom siły, by dalej robić to, co uwielbiam – dziergać!

Patrzcie jakie mam fajne szpilki z główkami-serduszkami :D W każdym wzorze to za ich pomocą pokazuję umieszczanie kolejnych elementów :)

6 thoughts on “Chiński Zodiak – Tygrys Tobey

  1. Tobey to mój kumpel, bo ja też jestem tygrysem :D. Mam szczęście do kotów w zodiakach, bo w tym podstawowym jestem lwem w ascedencie lwa (cokolwiek to znaczy).
    Ale tak na serio – pomimo przeciwności i trudności kolejne zwierzątko wyszło fantastycznie!
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne :).

  2. Ja tam od razu wiedziałam, że to tygrys :) Jest przeuroczy i wart był ciężkiej pracy. Skradł moje serduszko jeszcze bardziej niż bawół. Znam jednego fana tygrysów, któremu na pewno się spodoba. Muszę przypilnować, żeby się nie zagapić i kupić wzór ze zniżką ;)

  3. Ależ jasne, że to tygrys, żadna panda ani lisek! Tygrys jak się patrzy i niech się nikt nie waży myśleć inaczej ;)

  4. Ja też jestem tygrysem :D Bardzo mi się podoba – niech no tylko uporam się z moimi planami… Od zawsze gdzieś z tyłu głowy lubiłam te koty (jako chyba jedyne koty żyjące na świecie): tygrysek z Kubusia Puchatka, w zoo potrafię godzinami je obserwować – nawet chciałam kiedyś mieć tygrysi tatuaż, a teraz sprawdziłam i dowiedziałam się, że to mój chiński znak zodiaku. Przypadek? Pewnie tak, bo horoskopy czy inne tego typu bajki mnie nie przekonują, ale fajnie jest wiedzieć, że TEGO będę kiedyś mieć :D masz kolejny powód na to, aby w siebie nie wątpić i brnąć dalej w swoją pasję.

    1. Ależ oczywiście, że te horoskopy to można o kant….. potłuc :D Ale muszę przyznać, że mój znak też wybitnie trafiony, w odpowiednim wpisie na pewno powiem, dlaczego ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *