Fagnano na cztery pory roku – Wiosna i Lato

Fagnano na cztery pory roku – Wiosna i Lato

Każda z pór roku jest absolutnie niepowtarzalna. Oczywiście co jakiś czas można usłyszeć dyskusje o wyższości jednej nad drugą, ale to kwestia osobistych preferencji. Obiektywnie patrząc, wszystkie cztery to po prostu majstersztyk! Bardzo się cieszę, że mieszkam w takiej szerokości geograficznej, gdzie występują wszystkie :) I może nie lubię marznąć zimą, ale kocham widok zaśnieżonych drzew. Wiosna to czas tworzącego błocko deszczu i moich alergii, ale spójrzcie tylko na pąki na drzewach! Na pierwsze kwiaty! Latem nie znoszę upałów, przez które człowiek nie ma na nic siły. Ale wyjazd nad morze, zjedzenie gofra na promenadzie, piknik na łące… kiedy, jak nie latem? Jesień za to jednego dnia potrafi być tak smutno-brunatna, jakbyśmy oglądali świat przez jakiś dołujący filtr, ale następnego dnia, gdy wyjdzie słońce, poraża nas bogactwem najpiękniejszych kolorów liści. Każda z pór roku jest cudowna. I każda zainspirowała mnie do stworzenia dedykowanej pary kolczyków.

Wzór to cudowne Fagnano stworzone przez Kasię z bloga Miracolo. Już kiedyś je robiłam, dobre 2 i pół roku temu, i bardzo je lubię. Jednak ostatnio zmieniałam bigle w tej złoto-czarnej parze, pękła mi żyłka i musiałam cały kolczyk zrobić od nowa. Wtedy zdałam sobie sprawę, że to jest taki sympatyczny wzór, że chętnie do niego wrócę. Pomysł z porami roku pojawił się zupełnie znienacka, ale bardzo mi się spodobał, więc zabrałam się do pracy.

Kolczyki robi się dość szybko, o ile wszystko idzie zgodnie z planem… ;) Co może się nie udać? Można na przykład tak mocno zaciągać nitkę, że koraliki pękają! Polecam więc do szycia zrobić sobie herbatki, włączyć muzykę i się wyluzować. Ja dwukrotnie musiałam robić jeden z letnich kolczyków, właśnie dlatego, że pękły mi koraliki w dość krytycznym miejscu. Na szczęście, gdy zapamiętałam już wzór, zrobienie jednego kolczyka zajęło mi ledwo godzinę. Przy czym pierwszą połowę robi się łatwiej, ponieważ robótka jest luźniejsza. Gdy dochodzi druga połówka praca trochę zwalnia, ale ciągle uważam, że idzie sprawnie.

Wiosenne kolczyki są jasne, miały ilustrować drobne kwiaty, ale zawierać też nutę budzącej się do życia zieleni. Po zimowej bieli – czy raczej ostatnio: szarzyźnie – te pierwsze zielone kiełki dają tak dużo radości. Widzimy, jak wszystko wokół się odradza, wydaje mi się, że na większość osób wpływa to pozytywnie, niemal uspokajająco. Lato nie było dla mnie tak oczywiste; początkowo chciałam tam umieścić jakieś żółte tony, które mogłyby reprezentować słońce. Ważna była też zieleń – tym razem już bardziej soczysta, jak korony drzew. Niestety, łącząc zielony z żółtym nie mogłam przestać widzieć…. Brazylii :D No nie, to po prostu nie działało. Jest więc faktycznie dużo zieleni, ale przełamanej lekkim różem – może kojarzącym się z letnim świtem? Może z dojrzałymi owocami? Interpretację pozostawiam każdemu z osobna.

Od samego początku zastanawiałam się też, jak w ogóle opublikować ten projekt. Robienie jednego wpisu na każdą porę roku wydaje mi się przegięciem, takim trochę sztucznym nabijaniem postów. Niby wszystko ok – 1 para to 1 wpis, ale to chyba zbyt leniwe. Potem uczepiłam się pomysłu, że wszystkie pory roku upakuję do jednego wpisu. Jednak dotarło do mnie, że tego będzie po prostu za dużo i zamiast 4 osobnych par kolczyków zobaczycie tak naprawdę tylko kalejdoskop z koralików. Że kolczyki utoną gdzieś w tych kolorach, stracą na indywidualności. Więc, tak jak widzicie, stanęło na parach. Zimowo-jesienna pojawi się za jakiś czas, to nie będą dwa następujące po sobie wpisy. Głównie dlatego, że muszę dopiero kupić ogniwka i bigle, a z nimi czekam, aż uzbiera mi się więcej potrzeb… :)

Kolczyki są bardzo lekkie, w ogóle nie czuję ich w uszach. Mają około 3,5cm długości, nie licząc bigla. Robienie ich to naprawdę sama przyjemność, ale najlepszym momentem jest zdecydowanie wybieranie kolorów :) Z tych, po które sięgnęłam jestem bardzo zadowolona, a żeby w przyszłości nie zastanawiać się, co to były za koraliki, zostawiam tutaj pełną listę. Częstujcie się, jeśli macie ochotę :)

Wiosna:

  • Toho Round 15/0 Opaque Mint Green
  • Miyuki Delica 11/0 Opaque Rose Matte Dyed (cudowny jest ten kolor!) oraz Opaque Cream
  • Toho Round 11/0 Opaque Sour Apple

Lato:

  • Toho Round 15/0 Semi Glazed Rainbow Clover (przepiękna mozaika kilu odcieni zielonego)
  • Miyuki Delica 11/0 Lined Green Lime, Opaque Salmon
  • Toho Round 1/0 Opaque Pine Green

Jak rzadko, uważam, że zdjęcia naprawdę mi wyszły! Ale muszę też przyznać, że było z nimi trochę zabawy. Na szczęście głównie w trakcie sesji, obróbka sprowadzała się do kadrowania i poprawiania detali. Sesja na płasko z tulipanami oraz białym kubkiem działa się w kuchni, tam dodatkowo używałam blend i ekstra doświetlenia, ale prawdziwy fun był w trakcie fotografowania kolczyków we własnych uszach ;) Zacznijmy od tego, że nie mam w domu żadnej gładkiej białej ściany. Z tego powodu wielokrotnie zmieniałam koncepcję na jakieś zdjęcia, naprawdę taki zwykły biały kawałek bardzo by mi się przydał. Dzisiaj uparłam się, że sobie taki zrobię. No to zapraszam Was na backstage sesji na człowieku….

To kąt w moim salonie. Na drzwiach na stałe wisi przybornik na buty, który u mnie służy za pojemnik na włóczkę ;) Wieszak z klamerkami, kartka papieru, krzesło (położyłam na nim koc, bo bez tego włosy wkręcały mi się w zawiasy i trochę ich wyrwałam…), profesjonalnie przyklejona do ściany szarą taśmą blenda, statyw… :D I można działać! Dodam, że zdjęcia robiłam w taki sposób, że siedząc przed aparatem jednocześnie zaglądałam na jego tylni wyświetlacz za pomocą małego lusterka, żeby wiedzieć, czy dobrze celuję. Uważam, że Pomysłowy Dobromir może się ode mnie uczyć :D

Ale prawda jest taka, że do takich wygibasów bardzo zainspirowała mnie Dominika, cud-kobieta prowadząca Kobiecą Foto Szkołę. Na swoim Instagramie Dominika dzieli się fantastycznymi patentami, pokazuje swoje profesjonalne fotki, a potem właśnie zdjęcia zza kulis. Jakiś czas temu tłem dla jej zdjęcia był przyklejony do ściany dwustronną taśmą T-Shirt… Ale czy to widać na zdjęciu? Nie! A liczy się efekt końcowy ;) Dominika nie tylko uczy o tym, jak robić dobre zdjęcia bez sprzętu za grube hajsy, ale jest po prostu super pozytywnym człowiekiem. Polecam śledzić ją w każdym medium, to naprawdę człowiek na wagę złota.

A skoro już pokazuję Wam zaplecze zdjęciowe…. Czy wiecie, że w Gimpie można się naprawdę ładnie uczesać? :D

Zwróciliście uwagę na lekkie rozmazanie tła na zdjęciu z Wiosną w uszach? ;) W ten sam sposób „wyprasowałam” również czerń do zdjęć na kubku – dajcie mi koniecznie znać, czy bardzo widać tę graficzną ingerencję. Pozwoliłam sobie na nią, bo chodzi o tło, a nie centralny, fotografowany element, i jestem ciekawa, jak bardzo rzuca się to w oczy.

4 thoughts on “Fagnano na cztery pory roku – Wiosna i Lato

  1. Musiałaś nieźle ściskać, skoro popękały koraliki. No studio fotograficzne czapki z głów :D i na tło nie zwróciłam uwagi, tylko jak o tym napisałaś to faktycznie trochę rozmazane. Ale to nie robi w ogóle różnicy. No i wzór jest super. Jak w końcu przkuje uszy będą to jedne z pierwszych kolczyków do zrobienia :)

  2. Śliczne kolczyki. pięknie dobrane kolory :) Letnie przypominają mi słońce przebijające się przez liście, a wiosenne pierwsze drobne kwiatki. Nie podobają mi się prognozy, że niedługo będą u nas tylko dwie pory roku, a nie cztery. To wspaniałe móc podziwiać jak przyroda zmienia się podczas każdej z nich. Prowizoryczne studio foto pierwsza klasa :) Rozmazane fragmenty zdjęć zauważyłam dopiero jak o nich przeczytałam. Też czasem stosuję ten efekt na tle, żeby główny element był bardziej wyeksponowany ;)

  3. Są świetne! Delikatne ale z charakterem. Wystarczyło zmienić kolorystykę koralików oraz bigli, a powstały dwie zupełnie inne pary kolczyków. Sama nosiłabym je z wielką przyjemnością.
    Bardzo jestem ciekawa kolejnych pór roku. Nie każ nam długo czekać, plisssss :D :D.
    Pozdrawiam!

  4. Czytając wpis cały czas się zastanawiałam, gdzie jesień i zima, teraz już wiem! Będą :) Studio – petarda! Kolczyki cudne, ale chętnie zobaczyłabym je w zbiorczym wpisie, wszystkie 8 :) Jeżeli chodzi o tło, to w życiu bym nie powiedziała, że zostało delikatnie zmodyfikowane :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *