Pokeballe i Pyrkon 2019

Tegoroczny Pyrkon przeszedł już do historii. Działo się mnóstwo wspaniałych rzeczy – koncertów, pokazów, prelekcji, warsztatów, wystaw, spotkań, paneli dyskusyjnych… Dodajmy do tego gigantyczną halę z wystawcami oferującymi swoje produkty, kolejną – na gry elektroniczne i jeszcze jedną, gdzie królowali fani sztuki i kultury dalekiego wschodu. I choć tych atrakcji jest tak wiele, że po prostu nie da się uczestniczyć we wszystkich, to absolutnie najlepszym elementem nie tylko Pyrkonu, ale i każdego innego konwentu fanów fantastyki i szeroko pojętej popkultury są jego uczestnicy. Nie słyszałam, by na tego typu imprezie dochodziło do jakichkolwiek niebezpiecznych sytuacji, za to wielokrotnie byłam świadkiem zawiązywania się przyjaźni, oferowania sobie wzajemnie pomocy, wsparcia i ostatniej kanapki przez obcych ludzi ;) Z tego właśnie powodu, w tym roku chciałam zrobić coś właśnie dla innych bawiących się na Pyrce, a dokładnie – dla tych, którzy tak jak ja uwielbiają Pokemony. Wydziergałam więc wiadro pokeballi, by rozdawać je tym, którzy włożyli wysiłek w stworzenie stroju związanego z tym światem, by zademonstrować swoje do niego przywiązanie.

Zanim zjedziesz niżej – jak myślisz, ile kulek wydziergałam? :)
Jeszcze chwila na zastanowienie…. :)

Spędziłam 6 intensywnych wieczorów, by w sumie powstało 31 pokeballi – 30 małych, do rozdawania i jeden duży, żebym mogła pozować z nim do zdjęcia. Pochodzą oczywiście ze wzorów na idelaną kulkę od Ms Premise Conclusion – duża ma 30 rządków wysokości, a małe po 20. Początkowo chciałam dziergać same duże, ale to jednak sporo pracy (i włóczki). Małą kulkę robię około 40 minut, plus potem przyklejanie filcowych środków.

Takiego rozmiaru kulki były dla uczestników
A z taką kulką chodziłam ja ;)

Przy okazji mam materiał dydaktyczny – ten sam wzór, ta sama włóczka (Dora od Madame Tricote) ale 0,5mm inne szydełko. Różnica od razu rzuca się w oczy :) Tych mniejszych zrobiłam tylko dwie i stwierdziłam, że robię za ciasno, więc zamieniłam 3,5mm na 4mm. Teraz wszystko było w porządku :)

Lewa – mniejsza, prawa – większa. A filcowe guziki takie same, więc trochę ucierpiała proporcja.

Naprawdę bardzo się starałam, żeby zdążyć na Pyrkon. Guziki przyklejałam wieczór wcześniej, do 1 w nocy! A na Pyrkonie niestety rozdałam tylko 8 sztuk… No trudno, mam na kolejne imprezy, przecież kulek nie wyrzucę :P Poniżej kilka osób, które udało mi się złapać i obdarować – każdy był zaskoczony i bardzo się cieszył, więc ja też byłam szczęśliwa, że moja praca została doceniona :) Mimo, że mocno przeliczyłam się co do potrzebnej liczby, to nie żałuję, bo każdy uśmiechnięty obdarowany był wart tego całego wysiłku :)

3 thoughts on “Pokeballe i Pyrkon 2019

  1. Na pewno zrobiłaś obdarowanym wielką przyjemność. Miłe towarzystwo i dobra zabawa to jest to!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *